BARBATOS - Straight Metal War [Hells Headbangers Records; 2015]

Barbatos to solowy projekt Yasuyuki Suzuki, znanego min z Tiger Junkies czy Abigail. Japończyk dąży do stworzenia mieszanki thrashu, punka i okraszenia tego blackowymi naleciałościami. Efekt jest generalnie przyjemny, chociaż do idealnej płyty sporo Straight Metal War brakuje.

Zacznijmy może od samego początku. Najmocniejszym punktem są tutaj kompozycje, które przywodzą na myśl dość mocno dokonania Toxic Holocaust, co akurat nie powinno nikogo dziwić, gdyż w Tiger Junkies Suzuki współpracuje z Joelem Grindem. Słychać tutaj też dość mocno echa debiutu English Dogs. Nie jest jednak aż tak agresywnie jak przy wyżej wymienionych inspiracjach, ale Barbatos nadrabia to wpadającymi od razu w ucho riffami i naprawdę niezłymi solówkami, które są dużo bardziej w stylu heavy (zobaczcie co dzieję się w utworze "Heavy Metal Forces 3"! Nosz poezja po prostu). Zresztą to właśnie one stanowią najmocniejszy punkt krążka.

Mocno na minus idzie brzmienie- pomimo swojej oldschoolowej natury jest dość płaskie i sprawia, że album traci dość mocno na swojej mocy. Kolejnym minusem jest tutaj wokal Yasuyuki'ego. Na dłuższą metę jest bardzo męczący. I te dwa elementy niestety psują trochę odbiór świetnie napisanej muzyki.

Podsumowując- mamy bardzo dobry, ciekawy napisany materiał, który okraszono doskonałymi solówkami i słabym brzmieniem. Barbatos udziela się już od wielu lat na scenie, ale nawet osoba spotykająca się z formacją po raz pierwszy na pewno dostrzeże tutaj od razu ogromny potencjał. Niestety, trochę zmarnowany. Płyta jest naprawdę dobra, ale można było zrobić to znacznie lepiej. Wojciech Michalak

 

 

baa222