PANIC - Rotten Church CD 2008

Czegoś tu nie rozumiem. Z jednej strony wszyscy zachwycają się brazylijska sceną, a mało kto zwraca uwagę na doskonały PANIC i ich wiekopomne dzieło "Rotten Church" z roku 1987. Na tym albumie PANIC prezentuje naprawdę wyśmienity oldschool thrash metal. Wiele w tej muzyce jadu i brudu, bardzo szczere granie przeładowane ogromnym ładunkiem energii pełnej młodzieńczego buntu i agresji. I choć PANIC nie ustrzegł się pewnych wpływów Celtic Frost czy Sarcofago, to jednak nie jest kalką twórczości wyżej wymienionych zespołów. W "Rotting Church" drzemie ogromny potencjał, wyczuwa się w tej muzyce potężną siłę i porywające tempa z tym zbrudzonym ciężkim brzmieniem gitar, tak charakterystycznym dla brazylijskiej sceny lat 80tych. Wokale Regenera momentami przypominają manierę śpiewania Toma Gabriela Warriora, tylko są wyśpiewane, albo raczej wykrzyczane, z większą wściekłością, co nadaje tej muzyce dodatkowo ekstremalności i jadu!!! I choć od momentu rejestracji tego materiału minęło 23 lata cały czas ten album niszczy! Warto również nadmienić, że reedycja Marquee Rec. obok 8 programowych kompozycji zawiera unikatowe bonusowe materiały demo "Seeds Of Hate" z 1987 roku i "Demo-Lition Tape'91". W sumie dziewięć dodatkowych kompozycji. Jeżeli jakimś dziwnym trafem nie zetknąłeś się wcześniej z twórczością PANIC, sięgnij po ten album, a gwarantuję, że już nigdy nie przestaniesz wracać do tej płyty i za każdym razem, kiedy zdecydujesz się jej posłuchać, sprawi Ci to naprawdę wiele radości.

 

baa222