PROSECTOR

 
 
Cześć! Zaczynaliście jako Herriot, który następnie w 1987r. przerodził się w Prosector. Jaką muzykę prezentował Herriot?
    
        Witam , właściwie ciężko określić jaki rodzaj muzyki wykonywał Herriot , próbowaliśmy zagrać coś ciężkiego , były to moje pierwsze kroki w tym kierunku , ja wcześniej         grałem na gitarze basowej covery OZ , Klausa Mitfoha itd. Ten coverowy zespół się rozpadł , a ja dołączyłem wówczas do owego Herriota , mieliśmy słaby sprzęt , ale za         to własną salę prób u Roberta ( gitara ) i Pawła ( perkusja ) , to były fajne czasy , super klimat , 
 
2.      W tamtych czasach Szczecin był prawdziwą potęgą, pamiętam te czasy gdy na ulicach Szczecina spotkać można było mnóstwo długowłosych ludzi w katanach, a mury zdobiły takie nazwy jak Slayer, Running Wild czy Bulldozer. Jak wspominasz te lata? Na jakiej dzielnicy rządziła Twoja ekipa?
 
        Myśmy wtedy mieszkali na obrzeżach Szczecina , ja chodziłem do szkoły niedaleko domu , dość rzadko wybierałem się do centrum więc za bardzo nie miałem styczności 
        z ludżmi w katanach z długimi włosami  , a tam właśnie mieszkała cała " śmietanka " metalowej braci ,  
 
3.      W radiu Muzyka Młodych, audycja z której nagrywaliśmy całe płyty, jedno z podstawowych źródeł, w sklepie „Leszek” na ul. Jagiellońskiej znaczki, naszywki czy plakaty, w Pinokiu koncerty, w Hetmanie, niewiarygodne z dzisiejszej perspektywy pokazy koncertów VHS. Brałeś w tym wszystkim udział? Jak oceniasz ówczesną kulturę metalową?
 
        To prawda , wiele nagrań słuchało się w Muzyce Młodych , praktycznie wtedy było to chyba największe żródło z muzyką metalową. W sklepie " Leszek " na ul.                       Jagiellońskiej kupiłem parę plaktów i pierwsze wydanie kasety Kata 666 , koncerty odbywały się w Pinokiu , Hetmanie , ale i nie tylko , również w Kontrastach graliśmy          koncerty,tam też wyświetlali nam VHS różnych wykonawców i można było zobaczyć ich " na żywo " ha ha ha , kapele które się lubiło , bo jak wiadomo w naszej telewizji            były tylko dwa programy , dlatego takie projekcje video oglądałem z otwartą gębą :)                       
 
4.      A jak się odnajdywałeś w tej nieco mrocznej i twardej stronie bycia metalowcem: krojenie, wyjazdy ekipą na Metalmanię czy Metal Battle, awantury?
 
        Ja starłem się raczej unikać tej mrocznej strony bycia metalowcem , nie wdawałem się w awantury , krojenie i tego typu rzeczy nie interesowały mnie , miałem kapelę
        grałem swoje i tyle  , na wyjazdach też nic złego nie wyczyniałem , byłem wstrzemiężliwy odośnie przemocy , zresztą mam to do dziś ,,,
        metalowiec wcale nie musi być bandytą , to wszystko zależy od temperamentu człowieka , wyżyć to sie można gdzie indziej nie trzeba zaraz kroić czy kogoś lać ,,,, 
        
 
5.       Z miastem i rzeszą metalowców kojarzył się satanizm (pierwsza czarna msza, plotki o satanistycznych ekscesach przygotowanych na wizytę JPII), fascynowałeś się tym tematem?
 
        A czy szatan wogóle istnieje ? :) , wyobrażnia ludzka jest potężna .......... ideologia mnie nigdy nie intersowała  ,         
 
6.      Jakie kapele zdobiły Twoją katanę? Czy były to ręcznie wykonane dzieła?
 
        Ja nosiłem wtedy tzw. Leadera , nie miałem katany , czarna skóra Ramoneska bardziej mi leżała ,,,,, :)
 
7.      W którym momencie fascynacji ciężką muzyką stwierdziliście, ze chwytacie za sprzęt i dorzucacie swoją cegiełkę?
 
        Miałem wtedy 16 czy 17 - cie lat , pierwsze metalowe dżwięki zagrałem własnie w Herriocie i dalej już poszło ,,,,
 
8.      Jak wspominasz Dariusza „Steva” Wiącka, prawdziwego maniak metalu, który zajmował się wówczas Waszą promocją i korespondencją?
 
        Tak - Stev R. I. P. , to dość charakterystyczna postać , lubił tanie wina :), napisał wszystkie teksty do Terrible Ceremonic , promocją i korespondencją zajmowałem się         ja  
 
9.      Jak radziliście sobie z salami prób, sprzętem, nie było łatwo przecież?
 
        W pierwszych latach z Herriotem salę prób mieliśmy w piwnicy u Roberta i u Pawła , potem to róznie bywało , gralismy u mnie w garażu , u sąsiada w garażu a , ostanie
        czasy to  Prosector próbował w sali katechetycznej przy kościele , Gnibol miał znajomego księdza i to On załatwił nam , że graliśmy w takim miejscu , ha ha 
 
10.   Skład Prosector był ściśle powiązany z kapelami Confident, Toxic & Toxic, Mortuary czy istniejącym do dziś Quo Vadis, często graliście razem koncerty, odwiedzaliście się w salach prób? Imprezowaliście razem?
 
      Fakt , wszyscy się wtedy znaliśmy , wspólnych imprez nie pamiętam , każda kapela zajmowała się sobą , koncerty graliśmy raczej rzadko , sporadycznie wręcz ,
      balangi odbywały się wewnątrz zespołu , chyba , że podczas wspólnych koncertów to wtedy tak , 
 
11.   Pamiętasz z tamtych czasów jakieś szalone przygody, podzielisz się jakimiś anegdotami?
 
      Długo opowiadać ,,,,,,, ale jedą rzecz opowiem ,nie każdy wie , że Gaca został wokalistą z przypadku , śpiewać na Terrible miał kto inny . Siedzimy w studiu , nagraliśmy       już cały materiał muzyczny ( wszystkie podkłady ) , a wokalista się nie pojawia ,, dzwonimy , dzwonimy i nic , koleś nie odbiera ,,, no to grubo , mówię koniec , 
      po śliwkach. Wpadłem na pomysł i  mówię do Gacy , bierz mikrofon i próbuj  , masz tu teksty i termos z herbatą i napierdalaj ,,,,,,, po nocy wokale były nagrane ,,,,,
      Wokalista który się nie pojawił , powiedział potem , że mu się brzmienie stopek w perkusji nie podobało :) ,,,, Jego sprawa , dla mnie to tylko kwestia estetyki ,,,
        
 
12.   Po latach ukazują się Wasze materiały, utrzymujesz kontakt z ludźmi ze starego składu? Był kiedykolwiek pomysł reaktywacji? Wiem, że z Gacą byłby problem, bo jego życie jest nie do pozazdroszczenia?
 
      Kiedyś widziałem profil Gnibola na portalu NK , pisałem coś do niego , chyba właśnie odośnie reaktywacji , jednak bez odzewu z Jego strony , Gaca również nieosiągalny ,,
      nic nie wiem na Jego temat , podobno bezdomny czy jakoś tak , nie chcę plotkować poprostu kontaktu brak .....
 
13.   Jak wspominasz pierwsze S’thrashydło, na którym  mieliście okazję wystąpić jako silna reprezentacja z Grodu Gryfa, gdyż obok Was zagrali Merciless Death, i Confident?
 
      Było zimno , przed koncertem trzymałem butelkę z ciepła wodą , gdyż niska temperatura otoczenia powodowała , że kiepsko przesuwało się palcami po gryfie gitary  , sam       koncert super , jechaliśmy oczywiście razem ,pamiętam , że zaraz po koncercie musiałem szybko wracać na praktykę studencką bo urwałem się na gig bez niczyjej zgody       ,,, i tak miałem dym po powrocie bo spózniłem się grubo na zajęcia ,,,,,, ale warto było , 
 
14.   Słuchasz nadal tej muzyki, śledzisz co się dzieje na scenie, czy raczej klasyki goszczą w Twoich głośnikach?
 
      Oczywiście że słucham , muza jest moją pasją i tak zostanie , nadal gram na gitarze , nagrywam , komponuję  , kolekcjonuję również płyty winylowe , śledzę też co             się dzieje na rynku , ale klasyka na której się wychowałem zawsze zostanie w moim sercu ,  
 
15.   Na koniec prosiłbym Cię o parę słów do tych którzy czekali na tę reedycję Waszych dokonań i dla tych, którzy zetkną się z nimi po raz pierwszy! Dziękuję za wywiad!
 
      No cóż , naprawdę nie wiedziałem , że Teribble jest tak popularną demówką w Polsce z czego się bardzo cieszę , materiał został dobrze nagrany , zagrany z ogromną             młodzieńczą pasją , miałem parę razy pomysł na reaktywację zespołu , jednak nie doszło to do skutku , może kiedyś ? .........
      Ja również bardzo dziekuję Ci za wywiad , chcę też pozdrowić wszystkich naszych fanów oraz byłych muzyków z którymi było dane mi grać , od Herriota , Prosectora po Quo       Vadis ,,,, 
 
Wywiad z Jacekiem Gniecieckim przeprowadził Ireneusz Woszczyk
      
      
 
 

baa222