AGRESSOR

 

O tym, że AGRESSOR to jedna z najważniejszych thrash metalowych formacji drugiej połowy lat osiemdziesiątych większość zwas wie chyba doskonale… wystarczy tylko przypomnieć ich fenomenalny split Licensed to Thrash czy Neverending Destiny, by wiedzieć, że to najczystsza prawda.

AGRESSOR to prawdziwy klasyk gatunku, dlatego też z tym większą przyjemnością mogę zaprosić was do arcyciekawej lektury wywiadu z Alexem Colin-Tocquaine w roli głównej. Tym razem jednak porozmawiajmy przede wszystkim o miłości i oddaniudla wielkiego BATHORY. Panie i Panowie, oto przed wami francuski AGRESSOR:

1.Witaj Alex! Co słychać u ciebie w tych szalonych czasach?

No cóż, wszystko u mnie (i u mojej rodziny) w najlepszym porządku, ale ta cała pandemia trwa już nieco za długo, tak samo ma się sprawa z tym lockdown`em…zaczy na brakować mi koncertów z AGRESSOR jak i mojej pracy (jestem technikiem scenicznym, elektrykiem i generalnie pomagam w tym zakresie innym kapelom) i mam tylko nadzieję, ale niestety nie pewność,że sytuacja ulegnie wkrótce poprawie.

2.Jesteś jedną z nielicznych osób z którymi rozmawiałem i które miały bezpośredni kontakt z Quorthonem. Pamiętasz może w jakich okolicznościach się poznaliście? Wielu fanów dałoby się pokroić zamożliwość spotkania z tym niesamowitym artystą!!!

Pierwsze trzy albumy AGRESSOR zostały wyprodukowane przez Börje`go “The BossForsberg`a, założyciela Black Mark Productioni ojca Quorthon’a. W 1989 spotkałem Boss`ana festiwalu MIDEM w Cannes, czyli mieście znanym na całym świecie festiwalu filmowego na Francuskiej Riwierze, który odbywa się niedaleko mojego rodzinnego miasta. Tam właśnie dogadaliśmy się odnośnie wydania pierwszego albumu AGRESSOR – Neverending Destiny. Jestem pewien niemal na 100 procent, że usłyszałem wtedy wstępną wersję Hammerheart, ale ktoś później powiedziałmi, że to byłoby raczej niemożliwie, bo album ten nie był jeszcze nagrany. Tak czy inaczej, tamten materiał zrobił na mnie ogromne wrażenie, bo był to stuff totalnie inny od Blood Fire Death…, ale powróćmy może do głównego wątku. Po paru miesiącach Börje poinformował mnie, że rejestrować będziemy album w Berlinie, w sławnym Skytrak Studio. Pojechaliśmy zatem do Berlina na sesjęnagraniową w lutym a może marcu 1990, dosłownie w paręmiesięcy po upadku Muru Berlińskiego. Byłem bardzo podekscytowany całą sytuacją, bo wiedziałem, że przybyć ma też Quorthon... miał on robić promocję BATHORY i ich nowego albumu Hammerheart, spotkać się z ludźmi z Noise Records itp. Poszliśmy wspólnie pod Mur Berliński, gdzie odłupaliśmy parękawałków na pamiątkę i zrobiliśmy sobie sesjęfotograficzną. Zobaczyłem te zdjęcia 30 lat później w książce Davida E. Gehlke`a: Damn the Machine, the Story of Noise Records. Zaproszona nas też na Thrashing East Berlin Festival,który odbył się w Werner-Seelenbinder-Halle wraz z KREATOR, SABBAT, CORONER oraz TANKARD. Pamiętam też, jak rozmawialiśmy z Quorthonem oraz z Markiem Edelmannem (dawny bębniarz w CORONER) i Mille Petrozza z KREATOR. Nie pamiętamjuż, czy zrobiliśmy wtedy jakieśfotki podczas tego spotkania, a to byłoby świetnezdjęcie (zdjęcia).

3. Ciekaw jestem, jakim był on prywatnie człowiekiem?Miałeś może okazję poznać go bliżej czy były to raczej przypadkowespotkanie?

Był bardzo miłym człowiekiem, bardzo łatwo się z nim rozmawiało, o ile dobrze teraz pamiętam. Bardzo lubił muzykę klasyczną, rock, metal i ludową muzykę skandynawską, legendy Nordyckie i historię wikingów. On i jego ojciec bardzo mocno siedzieli w „starej ”Skandynawii; pamiętam,że po raz pierwszy usłyszałem podczas rozmowy z nimi, że wikingowie dotarli do Ameryki Północnej, byli w Rosji i założyli Moskwę. A także, że jakiś szwedzki archeolog znalazł rzymskie hełmy w bagnach w południowej Szwecji. Nie wiedziałem prawie nic o historii wikingów, co było dość typowe dla Francuza – a ci goście naprawdę siedzieli w tych tematach. Jak chcesz zobaczyć dobry film o wikingach, to polecam Korpen Flyger (Hrafninnflý gur /When Raven Flies) - to islandzko-szwedzki film z 1984, który świetnie pokazuje co dzienne życie wikingów, i jest daleki od stereotypów, które powszechnie panują. Ten właśnie film zainspirował mocno video One Road To Asa Bay, gdzie znajdują się podobne typy ujęć filmowych czy generalnie klimat ww. filmu z 1984. O ile dobre pamiętam, to można w tym dziele dostrzec Börjei właściciela Montezuma Studio. Rozmawiałem też przez telefon z Quorthonem w końcówce lat 80, kiedy pracowałem dla Black Mark Production. Wiesz, rozmowy, które mogły trwać po parę godzin. Zatem nasze spotkania nie były bynajmniej przypadkowe.

 

4. Z waszego wspólnego zdjęcia, które widziałem, wnioskuję, że był to rok 1991? Czasy Twilight of the Gods. Zgadza się?

Moje zdjęcie z Quorthonem, zostało zrobione przez Andre Cambell`a podczas sesji w Berlinie, nagrywając Neverending Destiny, to luty albo marzec 1990. Był to okres promocji BATHORYi ich albumu Hammerheart, który ukazał się parę miesięcy później w barwach Noise Records. Przeszliśmy się razem w kierunku centrum Berlina i generalnie po okolicy, odłamaliśmy kawałki Muru Berlińskiego, które właśnie co upadł parę miesięcy wcześniej. Jak już wspomniałem uprzednio, weszliśmy na teren BerlinaWschodniego przez punkt graniczy Checkpoint Charlie i Bramę Brandenburską. Pamiętam,że musieliśmy zmieniać perony, ponieważ część linii metra nadal pozostawała odgrodzona od innych sekcji przy pomocy betonowych barier. Na ścianach parlamentu jak i innych budynkach blisko granicy nadal widniałyślady po kulach.

5.Powiedz mi, czy twórczość BATHORY miała jakiś wpływ na to, co tworzyłeś w AGRESSOR? Pytam, bo choć w waszej muzyce trudno doszukać się tych konotacji, to jednak twórczość Szwedów mogła mieć jakiś inny wpływ na waszą muzykę? Zresztą słuchając waszego splitu z LOUDBLAST Licensed To Thrash czuje się podskórnie ten specyficzny czarci pierwiastek… może zatem to wcale nie przypadek???

 

Oczywiście, że BATHORY miał wpływ na nasząmuzykę, a szczególnie ich pierwszyalbum, ale też diaboliczne dźwięki zawarte w The ReturniUnder the Sign of the Black Mark. Kolejne albumyBATHORY przełożyły się na nasze graniez późniejszegoo kresu, kiedy dodawaliśmy instrumenty akustyczne (a w szczególności na Symposium Of Rebirth z 1994 oraz Medieval Ritesz 1999), to już były wpływy zaczerpnięte zHammerheartczyTwilight of the Gods. Można chyba powiedzieć, że zawsze w naszej muzyce obecny był duch twórczości Quorthona, podobnie jak miało to miejsce w wypadku innych kapel. W pierwszym bio AGRESSOR, nasza muzyka została określona jako speed/black metal i to chyba wyjaśnia dość wiele w tym temacie.

6.Pamiętasz może, kiedy miałeś po raz pierwszy kontakt z muzyką BATHORY? Ilemiałeś wtedy lat? W jakich okolicznościach miało to miejsce?

 

O ile dobrze pamiętam, to miało to miejsce w 1984 roku, kiedy usłyszałem Scandinavian Metal Attack Vinyl Compilation a dokładniej rzecz ujmując dwa utwory BATHORYSacrific eoraz The Return of Darkness and Evil. Szczególnie ten ostatni trak utkwił mocno w mojej pamięci; w tym samym roku ukazał się również ich pełny, debiutancki album. Ja i moich paru kolesi (jeden to były basista AGRESSOR) zazwyczaj kręciliśmy się w okolicach małego sklepu muzycznego (który nadal istnieje nota bene) w Nicei (Hit Import). Tam kupiłem sporo muzyki z ekstremalnym metalem, włączając w to właśnie muzykę BATHORY.

7. Sześć pierwszych albumów BATHORY to bez wątpienia dzieła ponadczasowe, których czas się nie ima…, ale co myślisz o późniejszej twórczości naszychSzwedów?

Zdecydowanie wolęsześć pierwszych albumów, ale mam również wszystkie inne w swojej kolekcji za wyjątkiem Destroyerof the Worlds. Requiem to swojego rodzaju powrót do korzeni tworzenia kompozycji (jakie znamy z 2 pierwszych albumów), ale brzmienie jest bardziej thrash`owe. Octagon to granie bardziej z okolic 2 albumu a wokale zbliżone są do tych z Hammearheart. Blood on Iceto klimatyTwilight of the Gods a wokale Quorthonana tym właśnie albumie są bardzo dobre. Zdecydowanie najlepszy materiał zpóźniejszejtwórczości BATHORY. Na tych 3 albumach znajduje się paręutworów, które są bardzo przesycone rock n roll`em i zbliżone do tego, co robiłswojego czasu na ten przykład VENOM. Nordland I & II to epickie granie metalu pod Hammerheart, Twilight of the Gods czy Blood on Ice. Nie wiem, czy fani zgodzą się ze mną, ale powyższe to moje zdanie na tych właśnie późniejsze albumy, ale i tak pierwsze sześć jest najważniejszych.

 

8.Wiem, że to okrutne pytanie, ale muszę je zadać… gdybyś miał wybrać się na bezludną wyspę i mógł zabrać ze sobą tylko trzy albumy, w tym jeden krążek BATHORY, to jakie byłyby to płyty?

Nie wiem, czy w obliczu śmierci głodowej winyl byłbyzbytpożywny, ha-ha. Ale tak na poważne, to ciężko byłoby mi wybrać któryś z pierwszych sześciu albumów; skłaniałbym się chyba ku Blood Fire Death, bo ten album to swojego rodzaju płyta przełomu dwóch okresów twórczości muzycznej Quorthona – tej pierwszej, brutalnej oraz kolejnej; już bardziej „dojrzałej” muzycznie (o ile mogę pokusić się o użycie takiego terminu) …ten drugi okres to już bardziej dopracowane kompozycje. Przynajmniej w mojej opinii.

9. VENOM czy BATHORY?  Bez wątpienia oba te zespołytofundamentygatunku,ale któryz nich jest twoim zdaniem tym najistotniejszymi dlaczego?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo mówimy tu o dwóch różnych erach, zarówno jeśli chodzi o technikę grania i rodzaj inspiracji ,które popchnęły oba te zespoły do wytworzenia swoich unikalnych, specyficznych odmian metalu. VENOM to black metal z dodatkiem rock n rolla, można to chyba całościowonazwać stylem grania i pisania utworów w nurcie Jeffa “Mantasa” Dunn`a. Dlatego wielu z moich kumpli, którzy siedzą w old-school`u nazywa to granie brytyjskima nie skandynawskim black metalem. Bo VENOM jest z UK, a nie ze Skandynawii. Z drugiej strony, BATHORY pojawił się na scenie nieco później, co pozwoliło im na włączenie do swojej muzyki tych elementów, które zostały już skomponowane przez wcześniejsze kapele – swojego rodzaju absorbcja muzyki innych i następnie komponowanie własnych utworów w oparciu o tęwłaśnie„wchłoniętą”muzykę;innymi słowy bazowanie na tym, co się już uprzednio słyszało. Dlatego pytanie to można zaadresować jedynie poprzez pryzmat tej właśnie kapeli, z którą się dorastało. Osobiście uważam, że obie te załogi są równie ważne, a na pytanie, kto stworzył black metal odpowiem, że VENOM, HELLHAMMER / CELTIC FROST i BATHORY… no i oczywiście BLACK SABBATH

10. Ile miałeś lat, kiedy po raz pierwszy zacząłeś na poważnie interesować się ostrzejszą muzyką?Twój pierwszy koncert, winyl czy zine?

No cóż, ja dorastałem z muzyką, bo moja matka była wielkim fanemRock`a,Hard Rock`ai Heavy Metalu, zabierała mnie i moją siostrę na różne koncerty. Pamiętam gigi z połowy lat 70 – nie był to co prawda ekstremalny metal tylko rock. Pierwsze płyty to Backin Black AC/DC, widziałam też ich trasę. Pamiętam też BLACK SABBATH Paranoid ep, niektóre albumyBLACK SABBATH z Ozzy Osbourne`mi Dio, RAINBOW, DEEP PURPLE, LED ZEPPELINi picture`owe wydanie AC/DC If You want Blood You’vegotit. Nie dałem natomiast rady zobaczyć koncertu AC/DC z Bonem Scottem w 1979 ani IRON MAIDEN z Paul Dianno, które odbyły się niedaleko mojego miasta. Ale widziałem za to wszystkie zmiany składu MOTORHEAD, oryginalny skład DEEP PURPLEiparę innych, jak np.METALLICAoraz trasę promującą ich drugi album, czyli Ridethe lighting z Cliffem Burtonem (która to trasa była w istocie moim pierwszym ekstremalnym koncertem).Kill`email to mój pierwszy ekstremalny album; może jeszcze MOTORHEAD– to były moje winyle z ekstremalnąmuzyką.

 

11. Lata osiemdziesiąte to złoty okres metalu, tradycyjnej korespondencji z maniakami, tapetrading`u, wymiany fanzines itp. AGRESSOR powstał w drugiej połowie lat osiemdziesiątych, a dokładniej w 1986 roku –z pewnością zatem doświadczyliście owej ówczesnej ekscytacji… jak wspominasz zatem tamte odlegle czasy? Z kim wtedy korespondowałeś? Z jakich egzotycznych krajów dostawałeś korespondencję, pamiętasz może pierwsze ziny, w których pojawiły się wywiady z wami?

Chyba pierwszy fan zine, w którym ukazała się wzmianka o nas to byłD.O.D mag. (Decibelof Death); stary zine z Francji, z mnóstwem ekstremalnych, metalowych kapel. Mieliśmy spore kontakty na całym świecie, w takich krajach jak Japonia, USA, Południowa Ameryka, Skandynawia i Europa. Centralnie byłem w szoku,że dostajemy tyle listów z tak różnych krajów. Kiedy startowaliśmy z kapelą, byliśmy po prostu grupką przyjaciół, którzy chcieli pograć muzykę, która nam się podobała i to w mieście, w którym ten rodzaj grania nie był zbyt popularny, bo jest to generalnie miejsce dla seniorów.Ludzie spędzają tu wakacje albo przenoszą się naemeryturę. Szalone czasy bez komórek, Internetu, tylko ze zwykłą, tradycyjną pocztą. A tu listy z Afryki Południowej, południowo-wschodniej Azji czy wysp Pacyfiku. Mieliśmy dobre kontakty z takimi kapelami jak: MORBID ANGEL, SEPULTURA, NAPALM DEATH, MAYHEM; pojawiało się też sporo recenzji naszego stuffu w zinach na całym świecie, szły wymiany na koszulki, nalepki, flyery, kasety demo a czasami i na winyle.

12. „OnlyAnalog IsReal”? Co sądzisz na temat tej frazy? Staro szkolnego metalu chyba nadal słucha się najlepiej z winyli i kaset?

To już pytanie do kolekcjonerów. Osobiście preferuje winyl, bo jest to duży„przedmiot” z ogromnąokładką,która wygląda super w porównaniu do wersji cd. Ale cd ma chyba lepsze brzmienie, szczególne jak przyrównać do gównianych mp3 i tego typu podobnych cyfrowych dziwactw. Obecnie kapele są w stanie wytworzyć perfekcyjnie brzmiący materiał przy zastosowaniu zarówno technologii analogowych jak i cyfrowych a ludzie i tak słuchają tego na gównianych słuchawkach wetkniętych do uszu. To już nie jest sprawabycia„ old-school`owym”, ja w tym klimacie po prostu dorastałem. Współcześni muzycy starają się jak mogą, żeby ich stuff brzmiał jak najlepiej i było to swojego rodzaju forma sztuki a i tak w ostatecznym rozrachunku to wszystko jest niszczone, stosując gównianątechnologię. Świat staje się naprawdę dziwny.

 

13. Wielu maniaków,którzy widzieli video clip BATHORY One Rodeto Asa Bay zastanawia się zapewne,jak wyglądałby ten band grający na żywo… jak myślisz,czy w sytuacji, w którejBATHORY zdecydowałbysię na koncertyw tamtym okresie, to sposób w jaki fani postrzegali naszych Szwedów byłby w rezultacie zupełnie inny?

To wspaniały wideo klip. Nie wiem nic na temat gigów, ale jestem pewien,że gdyby jekiedykolwiek zagrali, to byłyby na pewno wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. Słyszałem o jakimśfestiwalu, na którym organizatorzy chcieli, żeby zagrał właśnie BATHORY ,ale podobno w praktyce byłoby to zbyt skomplikowane, wiesz, z tym całym ichdrakkarem i tego rodzaju dekoracjami; no i zapewne też dośćkosztowane. Na pewno mnóstwo ludzi chciałoby ich zobaczyć na żywo, szczególnie grających repertuar z okresu pierwszych sześciupłyt. Już nie pamiętam, czy to był Quorthon czy też może jego ojciec,którypowiedział mi kiedyś, że właściwa organizacja takiego przedstawienia zabrałaby z rok, jak nie dłużej. Bo wiesz, to miało być totalnie niesamowite wydarzenie.

14.Z jednej strony zespół zyskał bardzo wiele,roztaczając wokół siebie aurę pociągającej tajemniczości - cobardzo mocno pobudzałowyobraźnię fanów; z drugiej zaś strony, wielu maniaków dałoby się pociąć na plasterki,aby zobaczyć BATHORY na żywo.Cosądzisz na ten temat?

Zawsze chyba już wokół osoby Quorthona będzie znajdować się owa specyficzna tajemniczość, nawet pomimo faktu, że był to syn Börje, ale on sam nigdy na ten temat nie rozmawiał. Nawet rozmawiając z najbliższym współpracownikiem, który odpowiadał ówcześnie za amerykański oddział Black Mark, usłyszałem coś takiego:„hej Alex, wiedziałeś, że jego ojciec nazywa go „Ace”? Zawsze było mnóstwotej swoistejtajemniczości wokół jego osoby, nawet jeśli znałeś go od dłuższego czasu. Z wiekiem Quorthonwyglądał coraz bardziej jak jego ojciec. Co do koncertów, to już odpowiedziałem na to pytanie powyżej. Ale ta tajemniczość nadal działa, ludzie nadal uważają go za legendę, za kogoś tajemniczego.

15. Twórczość Quorthona stała się niewyczerpanym źródłem inspiracji dla kolejnychpokoleń artystów, na nowo definiując gatunek zwany Black Metalem, wytaczając tym samym, w pierwszych latach swojej działalności, kompletnie nowe standardy brutalności muzycznej.Jakmyślisz, czy Black Metal byłby tym, czym jest w tej chwili bez wpływu BATHORY?

 

Myślę, żeabsolutnie nie. Położył on bowiem podwalimy pod muzykę na kolejne dziesięciolecia, a takie kapele jak DISSECTION, WATAIN czy EMPEROR to bezpośrednia spuścizna BATHORY. MAYHEM to już trochę inna bajka, podobnie jak VENOM czy BATHORY, któreto zespoły nie nazywały swojej muzyki black metalem na początku swoje działalności.

18. Nasz wywiad powoli niestety będzie zmierzał do końca… bardzo dziękuję, że zechciałeś wziąć udział w niniejszym A Tribute To BATHORY. Pozdrawiam serdecznie. Leszek.

Dzięki wielkie za pytania, mam nadzieję,żeczytelnikomprzypadły do gustu moje odpowiedzi i że nikt nie poczuje się urażony tym, co powiedziałem na tematstarych black metalowych legend. Wzięcie udziału w tym przedsięwzięciu było dlamniezaszczytem,biorąc pod uwagę to,że niejako„ginę” w gąszczumetalowych„rekinów”,które buszują po obecnej cenie; i pomimo faktu,że mieszam na południu Europy, to zawsze miałem poczucie mocnej więzi z ludźmi, których mogę nazwać „północnymi braćmi”

 

Wywiad przeprowadził Necronosferatus

Przekład tekstu na Polski Paweł Wojtowicz

 

baa222