JUDAS PRIEST MANIA SZYBKOŚCI

 

Dziś chciałbym porozmawiać z Wami o dwóch dla mnie bardzo ważnych płytach JUDAS PRIEST: wydanej 17 lipca 1982 roku Screaming for Vengeance i wydanej dwa lata później Defenders of the Faith, która ukazała się 4 stycznia 1984 roku. Oba albumy uważam za najważniejsze w dyskografii zespołu. Wielu z Was w tej chili powie: – Hej! a co z British Steel czy z Painkiller? Te materiały są również bardzo ważne w historii JUDAS PRIEST, ale wydaje mi się jednak, że lata 82-84 dla zespołu to prawdziwy przełom. Screaming for Vengeance wynosi ten zespół na znacznie wyższy poziom, gruntując przy tym bardzo mocną pozycję w rankingu światowych gwiazd HEAVY METALU.

            Machina promocyjna rozpędza bestię, której już nic nie jest w stanie powstrzymać. JUDAS PRIEST rusza w promocyjną trasę World Vengeance Tour w lipcu 1982. Podczas amerykańskiej trasy promującej album JUDAS PRIEST był wspierany przez takie zespoły jak IRON MAIDEN i KROKUS. Uwieńczeniem tej trasy jest uczestnictwo na trzydniowym US METAL FEST w San Bernardino, Kalifornia. Impreza gromadzi niebagatelną ilość 670 000 tysięcy metalowej publiczności. 29 maja 1983 roku JUDAS PRIEST gra koncert, który na długie lata zapadnie im w pamięci. Jest to bez wątpienia wielki triumf i wyróżnienie dla zespołu. JUDAS PRIEST dzieli deski sceny z OZZY OSBOURNE, VAN HALEN, SCORPIONS, QUIET RIOT i MÖTLEY CRÜE.  

 

            Amerykańskie tournee promujące Screaming for Vengeance w znaczący sposób umocniło pozycję JUDAS PRIEST w rankingu popularności. Wielu krytyków muzycznych dostrzega w tym zespole nowego lidera, będącego jednym z ważniejszych filarów HEAVY METALU.

            Screaming for Vengeance osiąga 11. miejsce na brytyjskiej liście albumów i 17. miejsce na liście Billboard 200 Pop Albums w USA. Ów sukces w dużej mierze zespół osiągnął za sprawą popularności takich numerów jak The Hellion/ Electric Eye, Fever oraz You've Got Another Thing Comin', który został dodany do płyty w ostatniej chwili, a okazał się największym hitem tego krążka.

            29 października 1982 roku Screaming for Vengeance pokrywa się Złotem, a kilka miesięcy później, dokładnie 18 kwietnia 1983 r. Platyną.

            Screaming for Vengeance zajmuje 15. miejsce na liście 25 najbardziej wpływowych albumów metalowych IGN. Warto odnotować również, że fakt, że album ten zajął drugie miejsce na liście 25. największych rockowych albumów gitarowych 1982 roku w Guitar World.

            W grudniu 1983 zespół pojawia się w Europie, grając 18 grudnia na Dortmund Pop Rock Festival. Obok JUDAS PRIEST na tym festiwalu biorą udział IRON MAIDEN, SCORPIONS, DEF LEPPARD, OZZY OSBOURNE i QUIET RIOT. Całość wydarzenia rejestrowana jest przez niemiecką telewizję.

            Słów kilka na temat ósmej studyjnej płyty JUDAS PRIEST – Screaming for Vengeance. Ten materiał wywrócił mój cały dotychczasowy świat. Pamiętam, jak po raz pierwszy usłyszałem ten stuff – to był szok! Brzmienie poraziło mnie swoją siłą, to co usłyszałem, rozczłonkowało mnie na milion kawałków. Po kilku pierwszych fragmentach tego materiału wiedziałem, że Screaming for Vengeance będzie dla mnie bardzo ważnym wydawnictwem. Od razu pokochałem nowe, znacznie twardsze, niż wszystko, co do tej pory zespół nagrał, brzmienie. Takie numery jak The Hellion/ Electric Eye, Riding on the Wind czy tytułowy Screaming for Vengeance, to istne szaleństwo. To, co robią tu panowie Glenn Tipton/ K.K. Downing to mistrzostwo świata.

            Mam ogromny sentyment do Bloodstone. W tym kawałku jest coś z Point of Entry, który bardzo lubię. Wiem, że to dość komercyjny album, ale lubię do niego wracać.

            You've Got Another Thing Comin' to kolejny numer, którego zawsze słucham z wielkim podnieceniem. To samo mam z Devil's Child. Te numery wryły się głęboko w moją podświadomość. Powiem więcej, każdy z numerów składających się na zawartość  Screaming for Vengeance to coś wyjątkowego. Słuchałem tego albumu wręcz obsesyjnie, a kiedy dorwałem Defenders of the Faith, przegrałem obie płyty na taśmę. Przesłuchałem to niezliczoną ilość razy i do dziś te dwa albumy potrafią wyzwolić we mnie niezwykłe pokłady energii.

            Jeszcze kilka słów dotyczących spraw związanych z produkcją Screaming for Vengeance. Myślę, że warto o tym wspomnieć. Materiał został zarejestrowany w Ibiza Sound Studios na Ibizie w Hiszpanii, mastering materiału został wykonany w Beejay Recording Studios w Orlando na Florydzie i Bayshore Recording Studios w Coconut Grove na Florydzie.

            Od momentu, kiedy po raz pierwszy usłyszałem Screaming for Vengeance, pokochałem ten materiał na zabój. Takie samo uczucie towarzyszyło mi podczas pierwszego odsłuchu Defenders of the Faith, ale o tym za chwilkę. :-)

 

            Wielu z Was na pewno pamięta premierę video clipu Freewheel BurningVideotece? Kiedy po raz pierwszy dane było mi i znajomym zobaczyć to video, byliśmy tym faktem niebywale podnieceni. Ten numer to czysty SPEED METAL. W tym klipie był fragment z publicznością szalejącą na koncercie, ależ wtedy im tego zazdrościłem. Zobaczyć wtedy JUDAS PRIEST na żywo, to byłoby coś. Niestety na to METALOWE ŚWIĘTO przyszło nam jeszcze długo czekać.

            Wkrótce po emisji tego video clipu w naszej krajowej telewizji udało mi się nabyć w komisie ze sprzętem ten album. Obok Screaming for Vengeance był to najczęściej odtwarzany przeze mnie album JUDAS PRIEST.

            Defenders of the Faith zostało nagrane jak poprzednie dzieło JUDAS PRIEST w Ibiza Sound Studios na Ibizie, materiał zaś zmiksowano w DB Recording Studios i Bayshore Recording Studios w Coconut Grove w Miami na Florydzie między wrześniem a listopadem 1983 roku. Pemiera tego albumu odbyła się 4 stycznia 1984. Wydawcą, jak uprzednio było Columbia Records.

            Stylistycznie zresztą Defenders of the Faith bardzo nawiązywało do poprzedniego materiału z 1982. Fakt, że oba materiały zostały nagrane w tym samym studio i stylistycznie były ze sobą zbliżone to nie jedyne cechy łączące te dzieła. Warto również nadmienić, że obie okładki płyt zostały zaprojektowane przez tego samego artystę – Douga Johnsona.

            Chwilę po premierze Defenders of the Faith, jeszcze w styczniu 1984 roku, JUDAS PRIEST wyruszył w trasę Metal Conqueror Tour po Europie, Ameryce Północnej i Japonii.

            Defenders of the Faith odniósł natychmiastowy sukces, zajmując na liście US Billboard 100 Albums Chart bardzo podobną pozycję jak miało to miejsce w przypadku  Screaming for Vengeance.

            Z perspektywy upływającego czasu można śmiało stwierdzić, że oba omawiane albumy miały ogromne znaczenie nie tylko dla brytyjskiej sceny.

Oba materiały JUDAS PRIEST, tak jak miało to miejsce w przypadku Restless and Wild i Balls to the Wall ACCEPT, w znaczący sposób odcisnęły swoje piętno na całej metalowej scenie, znacznie przesuwając poziom agresji w muzyce.

Szorstkie brzmienie czy coraz więcej szybkich momentów w muzyce nie były tu bez znaczenia. To nowy rodzaj ekspresji w HEAVY METALU, do tej pory jedynie MOTÖRHEAD mógł sobie pozwolić na tego typu ekstremę.

            Porozmawiajmy o zawartości muzycznej Defenders of the Faith. Stronę A otwiera niezwykle szybki Freewheel Burning. To taka odpowiedź JUDAS PRIEST na Fast as a Shark     ACCEPT. Oba utwory jak na tamte czasy robiły powalające wrażenie, choć w przypadku ACCEPT miało to miejsce dwa lata wcześniej, co nie jest całkiem bez znaczenia, zważywszy, że w roku 1983 eksplodowała nowa fala US Metalu: debiut Kill’em All – METALLICA, a chwilę po nim premiera Show No Mercy – SLAYER. Przesunęło to granice ekstremy poza wszystko, co do tej pory ukazało się na rynku muzycznym. Freewheel Burning to bez wątpienia jeden z najciekawszych numerów na tej płycie i to nie tylko za sprawą dzikości.

 

Jest w tym numerze coś ze stadionowej chwytliwości, dlatego nie dziwi, że w wykonaniach na żywo ten utwór robił powalające wrażenie. Do dziś ten numer poraża świeżością, jest w tym tyle niewyczerpanych pokładów energii; coś wspaniałego. Jawbreaker, choć nieco wolniejszy od poprzednika – ma w sobie również sporego pazura. Riffy to istne morderstwo, a utwór to nieposkromiona metalowa bestia, która potrafi sprawić, że słuchając tego, nie jesteś w stanie powstrzymać się od machania głową… i to brzmienie – coś wspaniałego. Słucha się tego ze szczęką na dole, produkcja na tym albumie jest niezwykle zwarta, a Halford brzmi tu lepiej niż kiedykolwiek.

Rock Hard, Ride Free to kolejny porywający numer. Trudno zachować spokój słuchając tego numeru – to bez wątpienia ponadczasowy klasyk i jeden z najważniejszych numerów JUDAS PRIEST. Kiedy po raz pierwszy słuchałem The Sentinel, nie mogłem się nadziwić, jak wielki ładunek energii posiada ten numer. To chyba jeden z moich bardziej ulubionych kawałków JUDAS PRIEST. Kocham takie granie. Te pojedynki gitarowe duetu  Glenn Tipton/ K.K. Downing do dziś zapierają dech w piersiach. I ten potężny wokal Roba tnący z chirurgiczną precyzją skalpela – coś wspaniałego. Tak powinien brzmieć prawdziwy HEAVY METAL.

            Stronę B otwiera Love Bites – to niczym chłosta batem, numer ma w sobie to coś, z niezwykłą łatwością omota i opęta każdego. Jak tu nie kochać tego albumu, skoro jest w tym tyle dobroci; można tego słuchać bez końca. Bardzo fajny, choć znacznie wolniejszy numer.

 

Eat Me Alive to kolejny sztandarowy numer. Całość gna niczym metalowa bestia, pogromca szos. Idealna harmonia gitar w połączeniu z finezją i lekkością tych pojedynków na gitarowe sola; jest to jedyne w swoim rodzaju i choćbym nie wiem, ile razy tego słuchał, zawsze jestem pełen podziwu dla tej szlachetności, jaką JUDAS PRIEST wykuł na tym albumie. Some Heads Are Gonna Roll przez wielu uważany za zapowiedź tego, co objawiło się na płycie Turbo. Może jest w tym odrobina prawdy? :-(

            Nie wiem, czy macie takie samo wrażenie, ale wydaje mi się, że po pierwszych 5 numerach, które miały sporego kopa, im dalej, tym stopniowo płyta wytraca swój impet. Nie jest to zła muzyka, ale już nie emanuje taką siłą, jak miało to miejsce w przypadku pierwszych numerów na tym krążku. Night Comes Down znacznie spokojniejszy numer, jest w nim jakaś nostalgia, ten kawałek na pewno posiada balladowe cechy, ale czy jest balladą – do końca nie wiem? Heavy Duty/ Defenders of the Faith – to mój ulubiony fragment na tym albumie, ciężkie masywne brzmienie gitar zwala z nóg.

          4go stycznia tego roku   Defenders of the Faith obchodził swoje 40-lecie. Mimo upływającego czasu nadal to bardzo świeży i aktualny materiał, nic nie stracił na swojej witalności. Bardzo często wracam do obu omawianych albumów JUDAS PRIEST, bo są naprawdę doskonałe. To kawał solidnego HEAVY METALU. Dlatego czasem warto, choć na chwilę przestać uganiać się za nowościami i sięgnąć po klasykę, która w przypadku Screaming for Vengeance i Defenders of the Faith jest ponadczasowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!

NecronosferatuS

 

baa222

 


 

 

 

Informacje o wydajności

Application afterLoad: 0.001 seconds, 0.29 MB
Application afterInitialise: 0.019 seconds, 0.98 MB
Application afterRoute: 0.028 seconds, 1.21 MB
Application afterDispatch: 0.045 seconds, 2.22 MB
Application afterRender: 0.050 seconds, 2.32 MB

Zużycie pamięci

2462752

Zapytań do bazy danych: 12

  1. SELECT *
      FROM jos_session
      WHERE session_id = 'crnok9fjrntj8ktuuvn3arstc0'
  2. DELETE
      FROM jos_session
      WHERE ( time < '1718388536' )
  3. SELECT *
      FROM jos_session
      WHERE session_id = 'crnok9fjrntj8ktuuvn3arstc0'
  4. INSERT INTO `jos_session` ( `session_id`,`time`,`username`,`gid`,`guest`,`client_id` )
      VALUES ( 'crnok9fjrntj8ktuuvn3arstc0','1718389436','','0','1','0' )
  5. SELECT *
      FROM jos_components
      WHERE parent = 0
  6. SELECT folder AS type, element AS name, params
      FROM jos_plugins
      WHERE published >= 1
      AND access <= 0
      ORDER BY ordering
  7. SELECT MAX(time) 
      FROM jos_vvcounter_logs
  8. SELECT m.*, c.`option` AS component
      FROM jos_menu AS m
      LEFT JOIN jos_components AS c
      ON m.componentid = c.id
      WHERE m.published = 1
      ORDER BY m.sublevel, m.parent, m.ordering
  9. SELECT template
      FROM jos_templates_menu
      WHERE client_id = 0
      AND (menuid = 0 OR menuid = 13)
      ORDER BY menuid DESC
      LIMIT 0, 1
  10. SELECT a.*, u.name AS author, u.usertype, cc.title AS category, s.title AS section, CASE WHEN CHAR_LENGTH(a.alias) THEN CONCAT_WS(":", a.id, a.alias) ELSE a.id END AS slug, CASE WHEN CHAR_LENGTH(cc.alias) THEN CONCAT_WS(":", cc.id, cc.alias) ELSE cc.id END AS catslug, g.name AS groups, s.published AS sec_pub, cc.published AS cat_pub, s.access AS sec_access, cc.access AS cat_access 
      FROM jos_content AS a
      LEFT JOIN jos_categories AS cc
      ON cc.id = a.catid
      LEFT JOIN jos_sections AS s
      ON s.id = cc.section
      AND s.scope = "content"
      LEFT JOIN jos_users AS u
      ON u.id = a.created_by
      LEFT JOIN jos_groups AS g
      ON a.access = g.id
      WHERE a.id = 1880
      AND (  ( a.created_by = 0 )    OR  ( a.state = 1
      AND ( a.publish_up = '0000-00-00 00:00:00' OR a.publish_up <= '2024-06-14 18:23:56' )
      AND ( a.publish_down = '0000-00-00 00:00:00' OR a.publish_down >= '2024-06-14 18:23:56' )   )    OR  ( a.state = -1 )  )
  11. UPDATE jos_content
      SET hits = ( hits + 1 )
      WHERE id='1880'
  12. SELECT id, title, module, position, content, showtitle, control, params
      FROM jos_modules AS m
      LEFT JOIN jos_modules_menu AS mm
      ON mm.moduleid = m.id
      WHERE m.published = 1
      AND m.access <= 0
      AND m.client_id = 0
      AND ( mm.menuid = 13 OR mm.menuid = 0 )
      ORDER BY position, ordering

Wczytane pliki języka

Nieprzetłumaczone frazy - tryb diagnostyczny

Brak

Nieprzetłumaczone frazy - tryb projektanta

Brak