Wywiad z CRANK

 
 
Przyznam szczerze, że z twórczością CRANK miałem pierwszy kontakt za sprawą ich koncertu na tegorocznej edycji Black Silesia Open Air Fest w Byczynie.
Wprawdzie wcześniej słyszałem o tym projekcie, ale nie miałem niestety okazji zapoznać się jeszcze wtedy z zawartością ich debiutanckiej epki Mean Filth Riders. Dlatego po ich gigu czym prędzej nadrobiłem to karygodne zaniedbanie…
Ze względu na fakt, że muza jaką wykonuje ten zespół jest tak bardzo bliska mojemu sercu, postanowiłem przepytać dla Was ten szwedzki band. Panie i Panowie, oto przed wami CRANK.
 
 
Przede wszystkim chciałbym wam pogratulować bardzo udanego występu na Black Silesia Fest, to było coś naprawdę niesamowitego.
– Dzięki za miłe słowa. To był jeden z naszych pierwszych koncertów (a dokładniej rzecz ujmując trzeci) i dziewiczy poza Szwecją. Granie sprawiło nam ogromną radochę. No i fest był bardzo fajny; dobrze się bawiliśmy, oglądając inne kapele wraz z przyjaciółmi i chlejąc polskie piwo.
Zanim porozmawiamy o waszym pierwszym wydawnictwie tzn. Mean Filth Riders, chciałbym dowiedzieć się coś więcej o początkach CRANK, czyli o tym, jak doszło do tej muzycznej fuzji NIFELHEIM/ DESTRÖYER 666, kto był inicjatorem powołania do życia CRANK itp.
 
– CRANK powstał z inicjatywy mojej i basisty o ksywie Motokobra w końcówce roku 2022. Typ jest bajkerem starej daty i odkąd dobrze pamiętam, to od zawsze szlajaliśmy się razem i żłopaliśmy piwsko, kiedy on składał swojego choppera. Dałem mu do posłuchania album kapeli BACKSLIDERS z Finlandii, co z kolei skłoniło go do rozpoczęcia pogrywania ze mną muzyki na próbach, a to z kolei zaowocowało tym, że napisałem prostą w przekazie, ale stanowczą nutę: Rebels of the night. To wszystko było robione na wpół poważnie, ale potem spotkaliśmy Johnny`ego (czyli okrutnik Animal Dick) – rocker w naszym lokalnym sklepie muzycznym Prowler Records i okazało się, że typ jest świetnym bębniarzem to i w rezultacie skończyło się na tym, że zaczęliśmy wspólnie pogrywać i to wszystko wyszło bardzo fajnie. Kiedy Felipe (Savage) Plaza usłyszał, że coś takiego robimy, to z marszu dołączył do naszego towarzystwa, i no i proszę: oto kapela jest gotowa.
 
 
Słuchając waszych numerów, odnoszę wrażenie, że muzycznie bliżej wam do muzyki drogi lat siedemdziesiątych, to jest w klimacie STEPPENWOLF i ich wiekopomnego hitu Born to be Wild niż do innych bardziej współczesnych kapel… Co właściwie napędzało was do tworzenia takiej muzyki? Pytam, bo nie jest to do końca oczywiste — słychać tu spore wpływy korzennego rocka, bluesa itp. Oczywiście jest tu również miejsce na elementy NWOBHM, szczególnie MOTÖRHEAD i IRON MAIDEN, co zresztą jest dla mnie jak najbardziej zrozumiałe, znając wasze maniactwo do twórczości tego zespołu.
– Jako że w tamtym okresie działałem już z NIFELHEIM, to nie miałem specjalnie ochoty dublować stylu muzyki, którą już graliśmy. CRANK to bardziej odbicie tego, czego słucham na co dzień, a że od zawsze ostro siedziałem w oldschoolowym Hard Rock/ Heavy Metal to i wybór był raczej prosty. Mój pierwszy singiel w życiu, to właśnie STEPPENWOLF i Born to be Wild 7” ep, a potem szwedzki band NOVEMBER –  Tillbaks till Stockholm 7” oraz JIMI HENDRIX i Purple Haze 7”… No i potem mocniejsze rzeczy. Wszyscy czytający ten wywiad doskonale zdają sobie sprawę, że jestem fanatykiem IRON MAIDEN. To też ma na mnie ogromny wpływ. Powiedziałbym, że inspiracje dla CRANK są mocno osadzone w heavy rocku przełomu lat 70/80. To odbicie tego, co grało MAIDEN, PURPLE, PRIEST, THE RODS, MOTÖRHEAD, TANK... We keep it HARD!
Na chwilkę zostańmy przy MAIDEN, a konkretnie przy koncercie w krakowskiej Tauron Arena w 2018. Pamiętam, że Per wspomniał, że to wasz rocznicowy 270/271 koncert; od tego momentu minęło kilka lat i podejrzewam, że liczba obejrzanych koncertów IRON MAIDEN znacznie się powiększyła?
– Liczba dokładna w tamtym właśnie czasie. Ale zaliczyłem już kolejne gigi. Teraz we wrześniu 2023 odbędzie się mój koncert IRON MAIDEN numer 306.
Byliście w tym roku w Tauron Arena na obu koncertach MAIDEN? Już sam fakt zagrania przez ekipę Harrisa kawałka Alexander the Great był sporą zachętą, by to zobaczyć. Zastanawiam się, czy kiedy oglądasz ulubiony band już np. trzy setny raz, to czy nadal jest w stanie wzbudzić w was te same emocje, jak miało to miejsce na pierwszych koncertach?
– Oczywiście, że zaliczyłem oba koncerty w Krakowie. Super. Powiem tylko, że polscy maniacy to totalnie dzicy ludzie. Zawsze stoję w pobliżu sceny, kiedy dowiaduję się, że widownia to Polacy. Aleksander Wielki (autorstwa IRON MAIDEN) jest chyba „bardziej wielki” niż ta historyczna postać i ma na mnie ogromny wpływ. Ha-ha. Jeśli chodzi o mnie i MAIDEN, to po dzień dzisiejszy zespół niszczy mnie tak samo, jak niszczył lata temu. Inaczej chyba bym raczej nie chodził ich oglądać, ile tylko mogę, a widziałem już ich przeszło ponad 300 razy. Najlepsza kapela na żywo i dlatego nie ma sensu odpuszczać sobie żadnego z ich koncertu, bo to czyste złoto.
Zastanawiam się jeszcze, czy filmy drogi miały jakiś wpływ na waszą twórczość? Easy Rider, Mad Max a może bardzo udany serial Synowie Anarchii? Skąd u was ta fascynacja stalowymi rumakami?
– Jako że lubimy te klimaty – ja jeżdżę na Harleyu, a Motokobra od lat był zawsze konkretnym bajkerem i składał swój własny chopper. Subkultura motocyklowa (przynajmniej tu w Skandynawii) jest o wiele bardziej konkretna niż scena metalowa (szczególnie ta obecna) i dlatego to świetny powód do tego, żeby być bajkerem. Mad Max to doskonały film, plus parę innych konkretnych filmów o motorach. Np. film pod tytułem The Stone ma parę fajnych momentów. Nie widziałem Sons of Anarchy. Nie mam nawet telewizora.
Dzień po doskonałym występie KISS w Krakowie zrobiłem sobie sporą krzywdę…   Poszedłem bowiem do klubu Gwarek, gdzie Gene Simmons miał spotkać się z fanami i tam też promować swoje nowe napoje. KISS jest dla mnie ważnym zespołem, bo to właśnie od nich rozpocząłem moją muzyczną przygodę w roku 1980. Przez te wszystkie lata, poza koncertami KISS nie miałem nigdy okazji poznać osobiście kogoś z kapeli, a Gene był od zawsze moim idolem. Niestety po tym spotkaniu z fanami wizerunek, który idealizowałem przez te wszystkie lata, runął totalnie. Innymi słowy, ten człowiek strasznie mnie rozczarował swoją postawą i podejściem do fanów, a ja sam tym spotkaniem zrobiłem sobie sporą krzywdę. Ale za to nabrałem jeszcze większego szacunku do IRON MAIDEN, który przez te wszystkie lata nie zmienił postawy do fanów. IRONI nigdy nie żądali od fanów pieniędzy za spotkanie, zdjęcia czy autografy.
MAIDEN zawsze traktują z szacunkiem fanów, nie tworzą bariery pomiędzy fanami a zespołem, mimo iż osiągnęli bardzo wysoką pozycję totalnej Mega Gwiazdy. Jak myślicie, od czego to zależy? Tzn., że jedna kapela nadyma się i tworzy między fanami a sobą swojego rodzaju barierę, traktując swoich fanów przy tym, jak maszynkę do robienia pieniędzy, a druga nie ma z tym problemu, by spotkać się pod hotelem z fanami, pogadać, zrobić fotki podpisać płyty? Za tą właśnie postawę szanuję MAIDEN, bo naprawdę traktują wszystkich fanów jak jedną wielką metalową rodzinę i podejrzewam, że nie raz mieliście okazję osobiście się o tym przekonać?
 
– Pozostaje tylko mi się zgodzić w całej rozciągłości. IRON MAIDEN zawsze byli bardzo ok w stosunku do fanów, nie chcę już nawet w tym miejscu rozpoczynać tyrady, jak bardzo ich za to cenię, ale powiem tylko, że z mojego doświadczenia wiem, że to kapela na medal. Na ten przykład w Monachium spotkałem Steve`a Harrisa po koncercie w jakimś barze; kolo kupił mi parę piw jakby nigdy nic, zrobiła się z tego totalna impreza. Pozostaje tylko dodać – „UP THE IRONS”!
Powstaliście w 2022 roku, a trzeciego maja tego roku wydajecie, własnym sumptem, pięcioutworową epkę Mean Filth Riders. Możecie powiedzieć coś więcej na temat tworzenia tego materiału, czy spotykaliście się na próbach, by ograć ten stuff itp. Pytam, bo CRANK nie jest waszym jedynym zespołem. Podejrzewam, że to nie ułatwiało wam pracy nad nowym projektem, mimo to dość szybko uwinęliście się z tym mini albumem.
 
– Napisanie utworów przyszło mi bardzo łatwo. W ogóle to wszystko idzie bardzo łatwo i naturalnie, bo współpraca jest na medal i po prostu jest to prawdziwy rock’n’roll. Pewnego razu w ciągu jednego dnia napisałem 2, czy 3 utwory. I nawet po pewnym czasie te kawałki cały czas brzmią dobrze, tak więc tak to działa. Graliśmy próby dość często, co najmniej raz w miesiącu, co bardzo mi się podobało, bo w taki sposób można poprawiać na bieżąco to i owo co poprawienia wymaga i co nie jest możliwe, kiedy tworzysz muzę na kompie. Wszystko robione jest w starym stylu. CRANK to obecnie mój jedyny band.
Pierwszy nakład CD Mean Filth Riders wyprzedał się błyskawicznie, może zatem czas w tej chwili pomyśleć o wydaniu tego materiału na szlachetnym winylowym nośniku? Nie uważacie, że takiej muzyki fajnie by się słuchało z czarnego krążka?
– Tak, temat jest ogarniany na bieżąco, winyl się właśnie tłoczy i ukaże w barwach High Roller Records.
 
Gdzie jeszcze w tym roku można będzie zobaczyć CRANK na żywo?
– Graliśmy ostatnio sporo na różnego rodzaju zlotach motocyklowych, ale otwarci jesteśmy na każdy gig, o ile jest zajebisty. Graliśmy z Chrisem Holmesem dosłownie 2 dni temu i czekam właśnie na wspólny koncert z legendarnym CART & HORSES w Londynie 3 listopada. Plus mamy jeszcze parę ofert ze Szwecji, ale i chętnie zagramy wszędzie, gdzie tylko się tylko da.
Wnioskując po tym jak szybko udało się wam stworzyć utwory do Mean Filth Riders nasuwa się pytanie: kiedy CRANK wyda kolejne wydawnictwo? Po zainteresowaniu tym materiałem wnioskuję, że jest spore zainteresowanie waszą muzyką; a jak wygląda sprawa potencjalnych wydawców i czy mieliście już jakieś konkretne propozycje?
– Ja i Motokobra piszemy właśnie nowe utwory, a mamy już ich 19. Czyli aktualnie więcej niż potrzeba na pełny album. Nie mam jeszcze pomysłu w jakim labelu to wydać, ale jestem przekonany, że znajdziemy coś przyzwoitego.
Pytanie do Tyranta: w roku 2018 NIFELHEIM zagrał swój pierwszy gig w Polsce na Black Silesia III – Open Air Festival, czy macie zamiar jeszcze nawiedzić nasz kraj, by zagrać jeszcze jakąś sztukę?
– NIFELHEIM nie planuje grania na żywo…, ale nawiedzimy Polskę z CRANK i będzie to gruby temat!!! Szkoda, że nie udało nam się zagrać nieco więcej koncertów z NIFELHEIM w waszym kraju. Jest jak jest.
 
 
Ostanie wydawnictwo NIFELHEIM, czyli epka The Burning Warpath to Hell pochodzi z roku 2019… Macie może zamiar jeszcze stworzyć coś nowego pod tym szyldem? Zdajecie sobie chyba sprawę z faktu, że wielu fanów na to czeka?
– Mamy kolejny album nagrany w 2019, ale tyle jest jakiegoś syfu wokół kapeli, że nie wiem, czy i kiedy coś zostanie w ogóle wydane.
Mam nadzieję, że Mean Filth Riders to nie jednorazowy zryw i w niedalekiej przyszłości   stworzycie coś nowego? Jakieś plany na najbliższą przyszłość?
– Od czasu wydania Mean Filth Riders wszystko układa się znakomicie i powiem szczere, że aż się palimy do tego, żeby grać więcej na żywo. Mamy w planach nagranie pełnego albumu (na zimę) i wydanie go na wiosnę przyszłego roku, a potem jedziemy w trasę!
Zanim zakończymy ten wywiad, chciałbym zapytać, czego powinienem życzyć na przyszłość CRANK? Dziękuję wam za wywiad, jeżeli chcielibyście przekazać coś czytelnikom Oldschool Metal Maniac, to proszę bardzo!
– Rock hard, ride free and CRANK it up!
 
NecronosferatuS
 

baa222

 


 

 

 

Informacje o wydajności

Application afterLoad: 0.001 seconds, 0.29 MB
Application afterInitialise: 0.020 seconds, 0.98 MB
Application afterRoute: 0.027 seconds, 1.21 MB
Application afterDispatch: 0.044 seconds, 2.24 MB
Application afterRender: 0.049 seconds, 2.34 MB

Zużycie pamięci

2485424

Zapytań do bazy danych: 12

  1. SELECT *
      FROM jos_session
      WHERE session_id = 'ah0r4kk6h6afh11iuqmb70sdm2'
  2. DELETE
      FROM jos_session
      WHERE ( time < '1718388575' )
  3. SELECT *
      FROM jos_session
      WHERE session_id = 'ah0r4kk6h6afh11iuqmb70sdm2'
  4. INSERT INTO `jos_session` ( `session_id`,`time`,`username`,`gid`,`guest`,`client_id` )
      VALUES ( 'ah0r4kk6h6afh11iuqmb70sdm2','1718389475','','0','1','0' )
  5. SELECT *
      FROM jos_components
      WHERE parent = 0
  6. SELECT folder AS type, element AS name, params
      FROM jos_plugins
      WHERE published >= 1
      AND access <= 0
      ORDER BY ordering
  7. SELECT MAX(time) 
      FROM jos_vvcounter_logs
  8. SELECT m.*, c.`option` AS component
      FROM jos_menu AS m
      LEFT JOIN jos_components AS c
      ON m.componentid = c.id
      WHERE m.published = 1
      ORDER BY m.sublevel, m.parent, m.ordering
  9. SELECT template
      FROM jos_templates_menu
      WHERE client_id = 0
      AND (menuid = 0 OR menuid = 5)
      ORDER BY menuid DESC
      LIMIT 0, 1
  10. SELECT a.*, u.name AS author, u.usertype, cc.title AS category, s.title AS section, CASE WHEN CHAR_LENGTH(a.alias) THEN CONCAT_WS(":", a.id, a.alias) ELSE a.id END AS slug, CASE WHEN CHAR_LENGTH(cc.alias) THEN CONCAT_WS(":", cc.id, cc.alias) ELSE cc.id END AS catslug, g.name AS groups, s.published AS sec_pub, cc.published AS cat_pub, s.access AS sec_access, cc.access AS cat_access 
      FROM jos_content AS a
      LEFT JOIN jos_categories AS cc
      ON cc.id = a.catid
      LEFT JOIN jos_sections AS s
      ON s.id = cc.section
      AND s.scope = "content"
      LEFT JOIN jos_users AS u
      ON u.id = a.created_by
      LEFT JOIN jos_groups AS g
      ON a.access = g.id
      WHERE a.id = 1907
      AND (  ( a.created_by = 0 )    OR  ( a.state = 1
      AND ( a.publish_up = '0000-00-00 00:00:00' OR a.publish_up <= '2024-06-14 18:24:35' )
      AND ( a.publish_down = '0000-00-00 00:00:00' OR a.publish_down >= '2024-06-14 18:24:35' )   )    OR  ( a.state = -1 )  )
  11. UPDATE jos_content
      SET hits = ( hits + 1 )
      WHERE id='1907'
  12. SELECT id, title, module, position, content, showtitle, control, params
      FROM jos_modules AS m
      LEFT JOIN jos_modules_menu AS mm
      ON mm.moduleid = m.id
      WHERE m.published = 1
      AND m.access <= 0
      AND m.client_id = 0
      AND ( mm.menuid = 5 OR mm.menuid = 0 )
      ORDER BY position, ordering

Wczytane pliki języka

Nieprzetłumaczone frazy - tryb diagnostyczny

Brak

Nieprzetłumaczone frazy - tryb projektanta

Brak