LASTWAR (PL)

 

Prapoczątki zespołu Lastwar sięgają końca 1987 roku, kiedy to czterech młodych fanów metalu z Wągrowca postanowiło założyć zespół. Pomysł dość irracjonalny, wziąwszy pod uwagę brak sprzętu, umiejętności i elementarnej wiedzy o grze na instrumentach. Takie rzeczy jednak nie miały znaczenia, bo było marzenie i silna chęć, by się ono spełniło. Pierwsza próba pierwszego składu nowo powstałej grupy miała miejsce, krótko po zakupie instrumentów, w Sylwestra 1987 roku w domu gitarzysty Marka Nowickiego. Skład tego wcielenia Lastwar uzupełniali: Michał Wąsewicz – gitara, Szymon Filut – bas, Piotr Piotrkowski – bębny. Był to absolutny początek przygody z grą na instrumentach dla tych ludzi, więc poziom wykonawczy był też absolutny. Absolutne zero. Była jednak wiara w powodzenie projektu, która pozwoliła przetrwać okres „błądzenia w ciemnościach” do czasu, kiedy z chaosu wyłoniły się pierwsze sensowne dźwięki, a członkowie grupy posiedli podstawowe umiejętności gry. Na początku 1988 roku nastąpiła zmiana składu: Piotra zastąpił, owiany już lokalną sławą, Tomasz Jaskólski. Zespół zyskał tym samym solidny filar, na którym mógł oprzeć swoje przyszłe kompozycje. Później nastąpiły kolejne zmiany: z zespołu wypisany został Michał, który większość czasu przebywał w Poznaniu i nie miał tym samym wpływu na działalność zespołu i podejmowane decyzje. Przyjęty został natomiast Maciej Bogdański jako wokalista. Stery w grupie objął Marek i poprowadził ją, zgodnie ze swoimi upodobaniami, w stronę hard rocka.


3 czerwca 1988 roku w auli wągrowieckiego Liceum Medycznego Lastwar zagrał swój pierwszy i ostatni koncert w tym składzie, prezentując repertuar oparty na coverach Motorhead, UFO i Cream. Było to całkowitym zaprzeczeniem kierunku, w jakim ten zespół miał iść. Krótko po wspomnianym występie Michał wrócił do Lastwar, proponując kolegom, zgodnie z pierwotnymi założeniami, powrót do thrash metalowej stylistyki. Jedynie Marek nie zaakceptował takiego profilu grupy i wypisał się ze składu. Po kilku tygodniach grupę opuścił również Maciej Bogdański, a wokalistą, niejako z braku wyjścia, został Michał. W tym składzie zespół przygotował nowy, thrashowy materiał, odcinając się od poprzednich dokonań. Jako thrash metalowe trio Lastwar zagrał swój pierwszy koncert w amfiteatrze w miejscowości Smogulec, 16 lipca 1988 roku. Ten występ trudno było nazwać sukcesem, ale z pewnością był chrztem bojowym tego składu. Pozwolił początkującym muzykom pokonać tremę i uwierzyć we własne siły. W tym wcieleniu grupa koncertowała jeszcze dwa razy. Wiosną 1989 roku Szymon, który nie dawał rady w opanowaniu nowych, bardziej skomplikowanych i szybszych utworów, został wypisany z zespołu. Pozostała dwójka kontynuowała próby poszukując jednocześnie nowego basisty. Wtedy też narodził się pomysł powołania do życia grindcorowego projektu Disposithor, w składzie którego znalazł się Krzysztof Urban z wągrowieckiego zespołu Wehrwolf. Disposithor właściwie był muzycznym żartem i zakończył żywot po dwóch sesjach nagraniowych, których efektem było demo „Inactive Pork Chop”. Do lata 1989 roku Lastwar nadal był bez basisty, więc, wraz z nadejściem innej propozycji, Michał i Tomek zawiesili działalność zespołu, stając się członkami grupy Baba Yaga z Rogoźna, przemianowanej później na Hypnosis. Po kilku miesiącach wspólnych prób z Hypnosis, jesienią muzycy opuścili grupę, by reaktywować Lastwar z nowym basistą Maciejem Krencem (ex Wehrwolf). W tym momencie ustalił się nowy i niezmienny, aż do rozpadu, skład zespołu. Z większą niż kiedykolwiek wiarą i energią muzycy przystąpili do przygotowywania nowego repertuaru, zaczynając wspólne granie od coveru Celtic Frost „Morbid Tales”. Pierwszym sprawdzianem tego składu był koncert w Budzyniu koło Wągrowca w listopadzie 1989 roku wraz z Hypnosis. W lutym następnego roku grupa zaprezentowała się szerszej publiczności grając w Poznaniu z Acid Drinkers, Penthouse i kilkoma innymi zespołami. Kolejne miesiące upłynęły muzykom na dopracowywaniu nowych kawałków i graniu sporadycznie koncertów. Z tego okresu najbardziej pamiętne gigi odbyły się w Bydgoszczy w DK „Millenium” w czasie „Last Words Of Death” 1 i 2, gdzie fani zgotowali zespołowi wspaniałe, niezapomniane przyjęcie. Lastwar wystąpił w obstawie Morgoth, Abomination, Dissection i legendarnych Piekielnych Wrót oraz w czasie drugiej edycji z Holy Trinity, Imperator, Power Age i Scarecrow.


Najważniejszy moment dla zespołu miał dopiero nadejść. W listopadzie 1990 roku, po prawie 3 latach istnienia grupy, materiał na debiutanckie demo był gotowy. Wyselekcjonowanych zostało 5 autorskich utworów plus, na zakończenie, cover Death „Evil Dead”. Zbigniew Zaranek (ex Kreon) nagrał klawiszowe intro. Sesja nagraniowa miała miejsce w kultowym studiu ARP w Szczecinie, co było jedynym słusznym wyborem, biorąc pod uwagę doświadczenie i zasługi ówczesnego realizatora ARP Artura Bursakowskiego. Klimat tego studia udzielił się zespołowi i mimo braku doświadczenia i wiedzy o pracy w studiu, po dwóch dniach zmagań materiał został utrwalony na taśmie. Finalnym etapem był mix podczas trzeciego dnia. Nagrany materiał, ku zaskoczeniu samych muzyków, zabrzmiał nadzwyczaj dobrze i wydany jako demo „Skazani na zagładę” został bardzo dobrze przyjęty przez fanów i pozwolił zespołowi zyskać popularność na undergroundowej scenie. Pierwsze egzemplarze demo rozprowadzane były z inną grafiką na froncie okładki niż te późniejsze, do których projekt wykonał artysta plastyk, Mariusz Łechtański. Zespół zaczął więcej koncertować, grając wspólnie z Acid Drinkers, Turbo, Dead Infection, Pandemonium, Betrayer, Thanatos czy Christ Agony. W roku następnym Lastwar dostał propozycję wydania „Skazani na zagładę” razem z grupą Sparagmos z Warszawy w formie splitu na MC. Była to szansa na rozpowszechnienie materiału przez sieć oficjalnej sprzedaży, więc mimo zapowiedzi okrojenia dema o dwa ostatnie utwory, zespół z propozycji skorzystał. Kaseta „Morbid Satisfaction” ukazała się wiosną 1991 roku nakładem wydawnictwa ALF. Rok 91 to również okres pracy nad nowymi kompozycjami. W planach zespołu było wydanie w tym roku drugiego dema, które podobnie jak debiut, zawierałoby 5 autorskich utworów plus cover Slayer „Die By The Sword”. Plany jednak uległy zmianie, ponieważ ze strony Mariusza Kmiołka, nadeszła propozycja nagrania nowego materiału dla Carnage Records. W październiku 91 roku, w celach poglądowych dla przyszłego wydawcy, grupa zarejestrowała 4 nowe kompozycje i wspomniany cover w zaimprowizowanym studiu wągrowieckiego Domu Kultury. Z uwagi na warunki i pośpiech, jakość nagrania odbiegała daleko od ideału, jednak mimo to materiał spełnił swoją promocyjną rolę. Do spotkania zespołu z szefem Carnage doszło pod koniec października podczas koncertu w Warszawie, gdzie Lastwar zagrał z Vader, Shlashing Death, Pandemonium i Unborn. Pomiędzy stronami zostały uzgodnione warunki współpracy, które dawały zespołowi szansę dalszego rozwoju, jednak kosztem zmiany koncepcji nowego wydawnictwa. Zgodnie z wizją wydawcy teksty musiałyby być nagrane w wersji anglojęzycznej, materiał powinien być dłuższy i nie powinien zawierać coveru. Były to daleko idące zmiany, jednak perspektywa wydania materiału w profesjonalnej, jak na tamte czasy, formie była kusząca i muzycy zgodzili się spełnić te warunki. Nie chcąc odwlekać sesji nagraniowej, w celu wydłużenia materiału, dwa utwory zostały wzięte z debiutanckiego demo. Patrząc z perspektywy czasu był to błąd, w wyniku którego materiał zabrzmiał niespójnie. Do sesji nagraniowej doszło w lutym 1992 roku w warszawskim studiu CCS, gdzie wcześniej swoje nagrania realizował Imperator i Betrayer. Ich produkcje brzmiały bardzo dobrze, co skłoniło muzyków do wyboru tego studia. Nagrania Lastwar powstawały jednak pod okiem innego, niedoświadczonego w tym gatunku realizatora. Tu znowu dał znać o sobie pośpiech w podejmowaniu decyzji… Nagrania trwały tydzień, przebiegały w nerwowej, ciężkiej atmosferze przy braku zrozumienia pomiędzy muzykami a realizatorem. W konsekwencji finalny produkt daleki był od oczekiwań członków zespołu. By poprawić brzmienie, materiał został ponownie zmixowany i zremasterowany w olsztyńskim studiu PR kilka miesięcy później przez Ryszarda Szmita.


Kaseta „Darkness In Eden” ukazała się w sprzedaży latem 92 roku i, pomimo różnych opinii, otworzyła zespołowi drogę na większość festiwali metalowych w kraju. Lastwar wziął udział w czwartej edycji „Shark Atack” w Białej Podlaskiej, a także na festiwalu w Jarocinie, grając na małej scenie z kolegami z Hypnosis. Grupa zagrała jeszcze na „S’thrash’ydle” w ciechanowskim zamku i na „Drrramie” w Pruszczu Gdańskim, który to występ był dla zespołu ostatnim tego roku. Ten koncert zamykał również kolejny, najlepszy okres istnienia grupy. Z powodu wyjazdu Michała pod koniec lata za granicę, działalność Lastwar została zawieszona na wiele miesięcy. Tym samym szansa dalszego rozwoju i „pójścia za ciosem” została utracona. Być może ten krok lidera był koniecznością, a może oznaką zbyt słabej wiary w zespół i sens obranej drogi. Może jedno i drugie. Niezależnie od przyczyn, do połowy następnego roku Lastwar praktycznie nie istniał. Połączenie sił trójki muzyków nastąpiło w czerwcu 93 roku. Zespół, z nowymi nadziejami, przystąpił od razu do prób i opracowywania nowych kawałków, których szkic powstał jeszcze podczas pobytu Michała za granicą. Nowy repertuar był wyraźnym krokiem na przód. Zawierał kompozycje bardziej dojrzałe, zawiłe technicznie, z wieloma zmianami tempa, na co niewątpliwie wpływ miał fakt, że powstawały przy aktywnym udziale całej grupy. W tym czasie w zespole nastąpiła zmiana: z  wokalowania zrezygnował Michał, chcąc bardziej skupić się na samej grze, a za mikrofon chwycił Maciej, który dysponował bardziej death’owym głosem. Nadało to grupie nowy, mocniejszy charakter, choć wyraźnie wokal Macieja wymagał jeszcze doszlifowania. W tym wcieleniu Lastwar do końca roku koncertował 4 razy, włączając już do repertuaru nowe utwory. Rok następny zespół rozpoczął koncertem w Wągrowcu 2 stycznia w ramach WOŚP, a 21 stycznia, w ramach tej samej imprezy, zagrał, jak się okazało, swój ostatni koncert w miejscowości Wapno. Za udział w tej imprezie grupa dostała możliwość skorzystania z tamtejszego studia i rejestracji nowych utworów. Sesja nagraniowa miała miejsce 30 stycznia 94 roku, podczas której zarejestrowane zostały 4 kawałki. Nagrania z tej sesji nie zostały wydane w żadnej formie, stanowiły jedynie materiał promocyjny skierowany do wydawców. W tamtym czasie wszystko wskazywało na to, że zespół będący w doskonałej formie, posiadający już pewne doświadczenie i wypracowaną pozycję, będzie istniał dalej i odnosił jakieś sukcesy. Stało się jednak inaczej. Paradoksalnie w szeregach grupy pojawiło się zniechęcenie i brak wiary w sens dalszej działalności. Demo ’94 nie spełniło pokładanych w nim nadziei i nie zaowocowało propozycją kontraktową. Ponadto, od pewnego czasu, Maciej i Tomek zaczęli skłaniać się w stronę innej muzyki. Na to nałożyła się kolejna nieobecność Michała spowodowana wyjazdem, co przypieczętowało los Lastwar. Wiosną, po powrocie Michała do kraju, Tomek oświadczył, że odchodzi z zespołu. Pozostała dwójka próbowała jeszcze coś ratować, poszukując innego bębniarza, ale bez większego przekonania i tym samym bez skutku. Nie widząc sensu dalszych zmagań, muzycy rozwiązali zespół w połowie 94 roku. Historię zespołu można podsumować wnioskiem, że atuty jakimi grupa dysponowała pod koniec istnienia, nie były najważniejsze. Najważniejsza jest wiara w sens tego, co się robi, jasno określony cel, do którego dąży się za wszelką cenę. Te cechy były charakterystyczne dla zespołu wcześniej i pozwoliły mu przetrwać trudny, początkowy okres „błądzenia w ciemnościach”. Po rozpadzie Lastwar, Maciej i Tomek skupili się całkowicie na działalności zespołu Rancid Sauce, który razem założyli i w którym realizowali swoje fascynacje grupą Primus. Odeszli więc całkowicie od metalu. Pozostałością po tej grupie jest maxi singiel „Karykatury muzyki” nagrany w 1996 roku. Michał, po przeprowadzce do Poznania, dołączył na jakiś czas do zespołu Miracle. W międzyczasie realizował swoje pomysły w projekcie Alinoe’s Sons, który współtworzył z kolegą z Wągrowca. Wynikiem działalności Alinoe’s Sons był materiał „No Regret” nagrany w 1996 roku w studiu Jacka Chraplaka. Po latach historia Lastwar ma swój skromny ciąg dalszy. Nakładem wydawnictwa Thrashing Madness ukazują się materiały grupy na CD, również te wcześniej nigdy nie publikowane. Ponadto przygotowywany jest nowy materiał (nie oznacza to reaktywacji), który, jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, uda się zarejestrować i który będzie stanowił kolejną pozycję w dyskografii zespołu.

 

Poprawiony (wtorek, 18 września 2012 19:17)

 

baa222