BUNKER 66 (PL)

BUNKER 66 to bez wątpienia załoga, która jest w pełni oddana kultywowaniu tradycji starej dobrej szkoły metalu i choć sam zespół istnienie od niedawna, słychać w ich twórczości jak wiele dla nich znaczy Oldschool Metal lat 80tych, to prawdziwi maniacy kochający dobry metal, a że ukazał się wreszcie pełno wymiarowy album BUNKER66 uznałem to za dostateczny powód by przybliżyć wam ten arcy interesujący zespół. Panie i Panowie przed wami BUNKER 66:

Kiedy ostatnio rozmawialiśmy, byliście tuż po wydaniu "Out of the Bunker". Od tego momentu minęły trzy lata i wiele rzeczy zdarzyło się w waszym obozie. Jak oceniasz pięć lat waszego istnienia? Czy jesteś zadowolony z tego, co w tym czasie osiągnęliście?

Tak, pamiętam! Ciągle mam egzemplarz tamtego numeru! Cóż, te lata były świetne, chyba najlepsze w moim życiu. Entuzjazm jest dziś nawet większy, a gniew i głód metalu nigdy nie milknie! Te pięć lat wypełniła świetna zabawa, a najlepsze jest to, że wszystko robiliśmy zupełnie naturalnie, bez planów na przyszłość i tak dalej… Tylko obsesja muzyki i mnóstwo winyli!

Nakładem High Roller Records ukazał się właśnie wasze pełnowymiarowy album  "Infernö Interceptörs". Jak doszło do tej współpracy i podpisania kontraktu ze Steffenem? Mieliście jakieś inne propozycje?

Poszło łatwo i szybko, parę e-maili i zaczęliśmy współpracę. Steffen odwalił kawał dobrej roboty. Nie rozmawialiśmy jeszcze o kolejnych wydawnictwach, czas pokaże!

Powiedz coś więcej o "Infernö Interceptörs". Jak długo zajęło wam ukończenie tej płyty? Czy zawiera ona wyłącznie premierowy materiał, czy może jakieś starsze, nagrane na nowo numery?

"Infernö Interceptörs" idealnie oddaje to, czym Bunker 66 jest w pojebanym roku 2012, i jesteśmy z niej bardzo dumni! Nagranie jej zajęło nam około siedem miesięcy, mieliśmy przymusowy postój, ale potem wróciliśmy szybcy jak rekin! Sesja nagraniowa była zabawna, ekscytująca i całkiem naturalna, bez szczegółowego planu, mamy nawet partie improwizowane! Płyta zawiera wyłącznie premierowy materiał, poza "Storm od the Usurper" i "Still They Lurk", które ukazały się wcześniej na EPce "Alive & Melting" w wersjach koncertowych, a na "Infernö Interceptörs" nagraliśmy je w studio.

Czy "Infernö Interceptörs" to wasze jedyne wydawnictwo w tym roku?

Nie, wydaliśmy także split z Barbarian, Doomentia Records wydała go parę miesięcy przed "Infernö Interceptörs". To był wyjątkowo aktywny rok!

Zawsze podobała mi się idea wzajemnego wsparcia zespołów w postaci wydawania split-albumów, grania tras I tak dalej… Domyślam się, że ona właśnie stoi za wydaniem splitu Bunker 66/Barbarian?

Dokładnie tak, nadajemy na tej samej fali, jesteśmy maniakami muzyki, którzy znają się prywatnie. Ten split ma długą historię, miał się ukazać w 2010, do spółki z zespołem Noia, który uwielbiam, ale mieli jakieś problemy, a w międzyczasie pojawił się Barbarian, których perkusista stał za Noia i Murk, więc naturalną koleją rzeczy połączyliśmy siły. Nasze utwory na tym splicie zostały nagrane w 2010 roku.

Włoska scena w latach 80. nie była może tak silna jak niemiecka czy amerykańska, ale zawsze miała wiele do zaoferowania. Bulldozer, Death SS, Necrodeath, Schizo, Mortuary Drape, Sinoath, Sadist, by wymienić tylko kilka… Jak oceniasz dokonania tych zespołów i czy wpłynęły one na Twoją muzykę?

Pierwsza płyta Bulldozer bardzo zainspirowała Bunker 66! Death SS rządzi, ale nie byli dla nas inspiracją, podobnie jak inne zespoły, które wymieniłeś. Kocham demo "Total Schizophrenia" Schizo i ich album "Main Frame Collapse", to bardzo niedocenione płyty! Demo Necrodeath i ich pierwsze dwa albumy również są świetne, wczesne nagrania Mortuary Drape są bardzo fajne. Słucham też wczesnych materiałów Sadist i Sinoath, ale nigdy nie oszalałem na ich punkcie.

Końcówka lat 90. była dla muzyki metalowej bezlitosna. Wiele zespołów, które tworzyły scenę rozpadło się, bo nie widzieli sensu w graniu w czasach, kiedy gówniany grunge zdominował przemysł muzyczny. Niektóre z nich próbowały dopasować się do trendów, co kończyło się jeszcze gorzej (vide Celtic Frost i ich wyskok w postaci "Cold Lake", który stał się gwoździem do trumny zespołu). W latach 90. mogło się wydawać, że oldschoolowy metal nie powróci. Moim zdaniem, nie musiał wracać, bo nigdzie nie odszedł, ale pamiętam, że w tamtym czasie niewielu maniaków tworzyło tę muzykę na przekór wszystkiemu. Uważam, że to dzięki tym zespołom thrash, speed i inne gatunki klasycznego metalu powróciły w chwale. Co o tym sądzisz?

Pewnie masz rację, te parę zespołów na pewno dało młodszym kapelom kopa do tworzenia metalu w starym stylu, upór popłaca. To także kwestia gustów, czasu i miejsca, trudno określić dokładne "dlaczego" w takich sprawach. Celtic Frost byli i zawsze będą kapelą muzycznych anarchistów, bo kto miałby jaja, żeby nosić szminkę i te głupie ciuchy po takich monumentalnych, poważnych albumach jak dwa poprzednie? Lubię "Cold Lake", to taki "Evil hair metal", słucham go nie patrząc na logo na okładce i zdjęcia, haha!

W dzisiejszych czasach wiele zespołów czci klasyczne formy metalu na przekór trendom i ma w dupie sterylne, czyste brzmienie. Jednymi z pierwszych takich zespołów były Toxic Holocaust, Em Ruinas, Baphomet's Blood, Midnight, Speedwolf, Atomic Sin, Trench Hell… Jak oceniasz waszą twórczość na ich tle? Kiedy zdecydowaliście, że chcecie grać taki rodzaj metalu?

Nie wiem, niespecjalnie interesuje mnie porównywanie się z nimi, chociaż lubię zespoły, które wymieniłeś (Southern Cross Rippeeeeeeeeeeer!!!!). Nigdy nie przyszłoby mi na myśl zestawiać Bunker 66 z nimi. Kiedy zaczynaliśmy grać, po prostu jamowaliśmy razem, nie było żadnych gotowych riffów, żadnych planów, żadnego "chcę grać jak…", tylko zabawa. Dorastaliśmy słuchając oldschoolowego thrash metalu, heavy metalu, muzyki rockowej, więc to chyba wyszło naturalnie, że Bunker 66 stał się tym, czym jest.

Co sądzisz o ostatnich płytach Darkthrone? Czy taka muzyka Cię inspiruje? Co ostatnio kręci się w twoim odtwarzaczu?

Bardzo je lubię, ich postawa na pewno nas inspiruje, nie mogę się doczekać ich nowej płyty! Lubię wszystko, co stworzyli, więc nie jestem obiektywny mówiąc o nich, haha. Słuchamy mnóstwo różnej muzyki, od Venom do Christian Death, od Thin Lizzy do Vetter, od Bad Religion do Bestial Warlust, od T.Rex do Duran Duran, haha. Jesteśmy pożeraczami muzyki. Polecam Ci Tangodrim!

Wasz nowy materiał wydaje wytwórnia specjalizująca się w wypuszczaniu płyt winylowych, choć "Infernö Interceptörs" wyjdzie także na CD. Rozumiem, że format LP jest dla was najważniejszy?

Zdecydowanie tak, winyle są większe i lepiej brzmią… Wielka okładka Lity Ford jest lepsza niż mała!

Jesteście zespołem aktywnym koncertowo, czy zamierzacie ruszyć w trasę promującą "Infernö Interceptörs"?

Pod koniec listopada pojedziemy w weekendową trasę po Włoszech z Barbarian, i nie możemy się doczekać koncertów w Niemczech i reszcie Europy, trzymajcie kciuki!

Z jakimi zespołami dzieliliście scenę jak dotąd? Z jakimi jeszcze chcielibyście zagrać? Jaki skład byłby dla ciebie spełnieniem marzeń?

Aura Noir, Antichrist, Morbus Chron, Elixir, Black Magic, Pagan Altar, Cruel Force, Witchgrave, Maim, Jaguar, Schizo, Virus, Carpathian Forest itd. Spójrz na skład Live Evil 2011, co za zniszczenie! Zajebiście byłoby zagrać z Motörhead!

 

 

 

 

 

 

Moje rutynowe pytanie – czy znasz jakieś oldschoolowe zespoły z Polski, które są twoim zdaniem warte zapamiętania?

Turbo, Kat i Vader!

Gdybyś jakimś cudem trafił na magiczne lustro, które mogłoby przenieść Cię w dowolne miejsce i czas, co byś wybrał?

Hmmm, chyba Bay Area w czasach eksplozji thrash metalu. Niesamowicie fajnie byłoby też cofnąć się do prehistorii i oglądać dinozaury!

Wielu muzyków wymienia horrory jako źródło inspiracji, a Włochy słyną z arcydzieł tego gatunku jak choćby "E tu vivrai nel terrore – L'aldilà", "Quella villa accanto al cimitero" czy "Zombi" Lucio Fulci'ego, lub filmy Dario Argento – "Phenomena" czy "Two Evil Eyes". Oczywiście to tylko niektóre z nich, ale czy takie kino inspiruje również Ciebie?

Te filmy rządzą! Kochamy je, ale nie istnieją one raczej w świecie Bunker 66. Jestem jednak pewien, że niektóre rysunki Damiena Thorne'a są nimi inspirowane.

Planujecie jeszcze jakieś wydawnictwo na ten rok czy skupiacie się raczej na promocji "Infernö Interceptörs"?

Żadnych więcej wydawnictw w 2012, tylko parę koncertów w ramach promocji nowej płyty, a potem pewnie znowu zaczniemy grać w Sali prób.

Powoli zbliżamy się do końca wywiadu, powiedz jeszcze, co sądzisz o przepowiedniach głoszących, że świat skończy się 21. grudnia 2012 roku? Czy masz na ten dzień jakieś szczególne plany?

Osobiście uważam, że to bzdury, ale nie jestem profesorem i prawie nic na ten temat nie czytałem. Nie mam żadnych planów na ten dzień, będziemy w przeddzień świat, więc mam nadzieję na trochę odpoczynku, byle nie wiecznego, hehe!

Dziękuję za wywiad. Jeśli chcesz coś dodać dla czytelników Oldschool Metal Maniac, ostatnie słowo jest twoje!

Dzięki za wywiad, zdrowie wszystkich maniaków metalu starej szkoły, którzy czytają ten magazyn! Po wszelkie informacje piszcie do Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub wchodźcie na www.myspace.com/bunker66.

Leszek Wojnicz-Sianożęcki

 

Poprawiony (wtorek, 09 października 2012 19:24)

 

baa222