ATTOMICA (PL)

 

Oddani fani sceny brazylijskiej z radością przyjmą wieści o większej aktywności legendarnego zespołu ATTOMICA, który w 2011 roku zaczął prace nad nowym albumem. Na pewno wielu z was nerwowo wypatrywało informacji na jego temat. Oczekiwanie dobiegło końca w 2012 wraz z płytą zatytułowaną po prostu "IV". Aby dowiedzieć się więcej na jego temat, poprosiliśmy zespół o wywiad.

Na początek chciałbym pogratulować Wam znakomitego albumu!

Dzięki, chłopie! Uważamy, że daliśmy z siebie wszystko! Inspirował nas stary materiał!!! Kiedy chwytam gitarę w dłonie, to jakbym podróżował w czasie, riffy od razu wpadają do głowy. "IV" powstała bardzo szybko, ale ma w sobie feeling tamtych czasów!

Kiedy rozmawialiśmy dwa lata temu, wspominałeś, że piszecie numery na nowy album, i wreszcie jest. Płyta zmaterializowała się pod prostym tytułem "IV". Mógłbyś rzucić parę szczegółów na jej temat? Gdzie nagrywaliście, jak długo trwała sesja? Jaki jest odzew fanów?

"IV" została nagrana w Oversonic Studios w naszym mieście. Nagrywaliśmy od listopada 2011 do lutego 2012. Oversonic jest świetnym studiem i wiedziałem, że potrafią to zrobić! Słuchałem innych zespołów, które tam nagrywały i zabrzmiały dobrze. Oversonic to również wytwórnia, mała, ale znakomita. Fanom podoba się nowy materiał, ale myślę, że powinniśmy dużo jeździć z koncertami, aby na żywo zaprezentować energię tego albumu. Marzy mi się Mutt Lange jako producent, ale na ten moment nie jest to możliwe!!!

W 2005 roku nagraliście demo, które zostało dodane do reedycji waszej debiutanckiej płyty. Dużo czasu minęło nim ponownie zdecydowaliście się wejść do studia, dlaczego zwlekaliście tak długo?

Czasem nie jest łatwo podjąć właściwą decyzję. W 2005 nie byliśmy jeszcze gotowi by nagrać taki album. Nie z uwagi na proces twórczy, ale niektórzy z nas mieli inną wizję tego, jak zespół powinien pracować. Teraz uważamy, że jesteśmy gotowi, aby podjąć odpowiednie kroki dla rozwoju zespołu!

Co z koncertami? Czy planujecie trasę promującą "IV"? Jeśli owszem – czy odwiedzicie stary kontynent?

Czekamy na możliwość odwiedzenia Europy! Jeśli znacie promotora, który naprawdę wierzy w nasze kawałki, dajcie nam znać! Zagranie w Europie, Stanach i Japonii byłoby spełnieniem marzeń!!!

Po kilku przesłuchaniach całego albumu jestem pod wrażeniem. Słychać, że materiał jest zdeterminowanym powrotem do waszych korzeni, wiele elementów przypomina wasze wczesne płyty. Czy jest to hołd dla maniaków metalu starej szkoły? Wielu z nich z pewnością odetchnęło z ulgą kiedy usłyszeli, że nie poszliście w kierunku nowoczesnego brzmienia i "superprodukcji", haha!

Napisałem osiem kawałków na album, a Andre Rod – jeden. Ja i Rod gramy razem od początku zespołu, i to jest główny powód. Na płycie nie ma kompozycji nowych członków, więc jest to płyta ludzi z oryginalnego składu. Żyjemy w latach 80., mamy je we krwi!

Rzeczą wartą zauważenia na waszej nowej płycie jest jej bardzo naturalne brzmienie. Czy nagrywaliście w analogowym studio? Pytam, bo album brzmi jak analogowo rejestrowane płyty z lat 80., co osobiście bardzo sobie cenię.

Produkcja nie jest w stu procentach analogowa, ale pracowaliśmy nad tym, by tak to brzmiało. Używaliśmy starych wzmacniaczy i akustycznych bębnów. Nie ma żadnych triggerów! To energia Attomica sprawiła, że album tak brzmi!

W tym roku wydaliście również wznowienie płyty "Disturbing the Noise". Z tego, co wiem było nią zainteresowanych kilka wytwórni, w tym Marquee Records, która specjalizuje się w muzyce metalowej. Ostatecznie wybraliście Oversonic Music, która nie ma w katalogu zbyt wiele metalu. Zastanawiam się, jaki był powód takiej decyzji? Czy Cogumelo, która wydała tę płytę oryginalnie, nie była zainteresowana wznowieniem?

Nie wiedziałem, że Marquee Records była zainteresowana naszym zespołem, bardzo chciałbym, aby wydali "Disturbing the Noise". Przekaż im, że jesteśmy zainteresowani!!!

"IV" jest waszym drugim albumem wydanym dla Oversonic Music. Jak układa się współpraca? Jesteście zadowoleni z promocji?

Oversonic Music jest małą wytwórnią z naszego miasta. Myślę, że promocja mogłaby być lepsza, bo uważam, że nagraliśmy świetny album! Szukamy nowego wydawcy!

Ostatnio wiele albumów klasycznych brazylijskich składów doczekało się winylowych wznowień – Vulcano, Sarcofago, Mutilator, Anthares i wiele innych. Mam nadzieję, że w waszym przypadku również doczekamy się takich wydawnictw. Czy planujecie wypuścić "IV" na winylu?

Tak, ale nie wiem kiedy. Jeśli znasz wytwórnię zainteresowaną wydaniem naszych płyt na winylu, daj nam znać. To będzie dla nas przyjemność!

Z pierwszego składu Attomica pozostał tylko João Paulo Francis. Mimo to, charakter waszej muzyki nie zmienił się w ogóle. To wciąż czysty thrash metal starej szkoły grany przez prawdziwych maniaków dla prawdziwych maniaków. Powiedz coś więcej o was, domyślam się, że wasza przygoda z muzyką nie zaczęła się wraz z Attomica…?

Ten album stworzyli wyłącznie oryginalni członkowie! Ja (JP) i Andre Rod nagraliśmy całość. Friggi oczywiście pomógł nam w procesie komponowania, ale wszystkie utwory zostały stworzone przez oryginalnych członków, moim zdaniem to istotne!

W 2004 nagraliście wasz pierwszy album koncertowy z Fabio Moreira na wokalu. Co takiego stało się, że zmieniliście wokalistę? Nie rozważaliście powrotu Laerte "Animal" Perr’a? Wreszcie, na nowym albumie wokalistą jest Alex Rangel, którego głos przypomina Katona z Hirax. Widać, że odnalazł się w zespole i idealnie pasuje do waszej muzyki. Czy możemy przypuszczać, ze obecny skład Attomica jest stabilny?

Alex Rangel jest idealny do tej roboty! Widziałem go jak śpiewał i pomyślałem – "oto idealny człowiek do zespołu!". Fabio i Perr są ciągle naszymi przyjaciółmi, ale czasy się zmieniają. Obecny skład jest stabilny!

Wpływ sceny brazylijskiej na współczesne zespoły jest oczywisty i niezaprzeczalny. Mimo, że południowoamerykański metal był w latach 80. prawie niedostępny z powodu słabej dystrybucji i braku możliwości koncertowania za granicą, ta muzyka osiągnęła ogromny sukces, także komercyjny. To niezwykłe, że tak ekstremalna muzyka znalazła grono oddanych maniaków bez wsparcia promocyjnego. Powiedz, gdzie tkwi jej fenomen>

To co robiliśmy, robiliśmy z miłością i oddaniem! Nie mieliśmy dość pieniędzy, więc trudno było zespołom z Ameryki Południowej promować się na świecie. Ale graliśmy z duszą, graliśmy szybko i graliśmy brutalnie!

Lata 80. pozbawione były szybkiej komunikacji internetowej, były czasem tradycyjnej korespondencji, wymiany demówek i podziemnych zinów. Tape-trading niewątpliwie odgrywał rolę promotora muzyki podziemnej, która w tamtych czasach często nie interesowała wytwórni ani dystrybutorów z uwagi na swój ekstremalny charakter. Dzięki wzajemnej korespondencji ludzie poznawali wiele zespołów z całego świata. Dzięki tej formie promocji zespoły przykuwały uwagę wytwórni i zdobywały hordy fanów. Jak było w waszym przypadku? Czy wymieniałeś się kasetami?

W 1986 nagraliśmy demo "Children’s Assassins", to był jedyny sposób, by szerzyć naszą pieśń. "Rock Brigade" (stary brazylijski zine) docenił efekt i jako pierwszy o nas napisał. Uwielbiałem tamte czasy! Było trudniej niż dziś, ale było też naprawdę świetnie.

Jak wspominasz stare czasy? Gdybyś miał możliwość powrócić do przeszłości, czy zrobiłbyś to czy wolałbyś raczej skupić się na przyszłości, pozostawiając stare czasy we wspomnieniach? A może jest coś, co chciałbyś przenieść z tamtych czasów do roku 2012?

Myślę, że stare czasy na zawsze pozostaną w naszych wspomnieniach. Ciągle jednak ewoluujemy! Może 2012 rozpocznie nową erę w metalu? Nie wiadomo. Jestem szczęśliwy, że ciągle gram, dla mnie to ciągły proces. Jestem tym samym człowiekiem, lubię te same rzeczy i te same używki. Ciągle żyję!

Wasz debiutancki album z 1987, wznowiony w 2004 przez Kill Again Records, jest niemal niedostępny w Europie. Czy żadna zagraniczna wytwórnia nie była zainteresowana dystrybucją lub wydaniem licencyjnym tego (i nie tylko tego) albumu Attomica? Teraz jest idealny moment na wydanie płyty w wersji super kolekcjonerskiej, w tym roku mija 25 lat od jej wydania! Co o tym sądzisz?

Jesteśmy bardzo zainteresowani wydaniem płyt w Europie! Proszę, pomóżcie nam nawiązać kontakty! Myślę, że wiele osób chętnie poznałoby naszą twórczość, to byłoby idealne dla naszej kariery!

Obecnie wytwórnie są bardziej skłonne finansować tworzenie video klipów promujących albumy, a samo ich kręcenie nie jest już tak wielkim problemem jak kiedyś – nawet d domowych warunkach można zrobić całkiem dobry teledysk. Oczywiście, jeśli ma się do dyspozycji odpowiedni sprzęt, dobry pomysł i kogoś, kto jest w stanie złożyć wszystko do kupy… Czy zamierzacie promować nowy album w ten sposób?

Pracujemy nad teledyskiem, będzie to "Blood Bath" albo "Night Killer".

W dzisiejszych czasach odległości między krajami nie są już tak wielkie. Kiedyś niemożliwym było zobaczyć zespół z Brazylii z powodów czysto ekonomicznych, i choć obecnie wciąż nie jest łatwo, myślę, że agencje koncertowe są bardziej skłonne organizować występy takich kapel. Powiedz, gdzie poza granicami Brazylii graliście koncerty?

Jesteśmy bardzo zainteresowani graniem za granicą! Czekamy na kontakty, które umożliwią nam spełnienie marzeń.

Za trzy lata obchodzić będziecie trzydziestą rocznicę istnienia zespołu. Planujecie coś szczególnego na tę okazję?

Tak, wielką imprezę w naszym mieście! Mnóstwo piwa i metalu! Może barbecue… wódka… i przyjaciele!

Na pewno słuchasz dużo oldschoolowej muzyki. Ciekaw jestem, czy masz jakichś faworytów wśród starych kapel z Polski? Jeśli nie znasz żadnych, a chciałbyś poznać, mogę Ci podesłać trochę dobrych wydawnictw.

Lubię Vader. Podeślij mi jakieś dobre płyty, proszę!

Dziękuję za twój czas, może chciałbyś coś powiedzieć czytelnikom Oldschool Metal Maniac? Tradycyjnie ostatnie słowo należy do ciebie.

Dzięki, chłopaki! Zawsze przyjemnie jest pogadać z fanami z Polski. Do zobaczenia wkrótce, może na trasie promującej "IV"!

Wywiad przeprowadził Leszek Wojnicz-Sianożęcki przekład na polski Bartosz Cieślak

 

Poprawiony (wtorek, 06 listopada 2012 21:54)

 

baa222