SZRON (PL)

 

SZRON

W tym roku SZRON świętuje dziesiąta rocznice swojego powstania ,w czasie tych minionych lat duet Beherita z Demonem nagrał sporo opętańczych dźwięków min Split Szron/Hateful będacy pierwszym wydawnictwem SZRON. Materiał z tej sesji w niedługim czasie ukazało się jako samodzielne demo pt: "Frost Eternal". Sama muzyka tworzona przez ten znakomity duet to bardzo prymitywny surowo brzmiący black metal zagrany w starym dobrym stylu, nasuwającym nieco pewne skojarzenia z wczesnymi dokonaniami Immortal, Burzum czy Darkthrone. Bez wątpienia SZRON należy do zespołów zjawiskowych, tworzących muzykę w starym dobrym stylu, noszącym piętno minionych dekad. To doskonały Oldschool Black Metal. Śmiało mogę stwierdzić, że SZRON to jedna z niewielu kapel które oparły się pokusie pseudo uszlachetniania muzyki, tu wszystko brzmi surowo! Prymitywnie jest to do bólu i naturalne - pełne emocji, czyż może być coć lepszego od takiej prawdziwej i szczerej muzyki? Wyżej wymienione materiały oczywiście nie są jedynymi które popełnił ten band :) i tak SZRON wydał jeszcze cztery splity, z Kriegsmaschine, Arkona, ponownie z Kriegsmaschine i Francuskim Total Genocide, ponadto między czasie ukazały się dwa pełne albumy SZRON: "Pure Slavonic Blasphemy / Cult Of Death" w 2002 roku i "The Purificating Flame of Annihilation" w 2004. I kiedy głód prawdziwych maniaków tego zespołu osiągnął apogeum SZRON przepadł w lodowych czeluściach na prawie 6 lat. Wielu ludzi powoli traciło nadzieję, że jeszcze kiedyś ten band zaszczyci nas jakimś nowym wydawnictwem. Na szczęście w tym roku SZRON przypomniał  o sobie doskonałą kompilacją swoich archiwalnych materiałów demo, reh, ep7 - owe wydawnictwo ukazało się nakładem Under The Sign Of Garazel i nosi tytuł "Reign In Frost", ale to nie wszystko co w tym roku szykuje dla was SZRON, aby dowiedzieć się co obecnie słychać u chłopaków poprosiłem Beherita o wywiad. Żeby nie przeciągać tego wstępu - zapraszam do arcy Diabelnie ciekawej lektury:

1.Hail Beherit! Co to się działo w obozie Szron, że nie dawaliście przez tyle czasu znaku życia? Wielu ta cała sytuacja bardzo niepokoiła, na szczęście oto powróciliście z mroźnych piekieł i widzę, że jesteście w piekielnie dobrej formie :)

Hail! Jak łatwo się domyślić, nie działo się wiele - stąd w zasadzie 6 letni hiatus w nagraniach. Demon zajmował się nieistotnymi pierdołami, ja sam też miałem pecha być zawsze w innym miejscu, niż moja gitara. Same nudne, życiowe sprawy, nic istotnego i wartego wspomnienia. Szron rządzi się swoimi własnymi prawami, nic jednak nie zostało zaprzepaszczone, ani zapomniane. Szron "powrócił", choć tak naprawdę, zawsze był, toczył jad rozkładu i teraz zechciał się ponownie uzewnętrznić. Być może w tym roku powstanie więcej niż jeden materiał, być może nie nagramy już nic. Czuję się raczej zmobilizowany tym, co napisałeś, że uśpienie/zgon Szron'a budziło niepokój. Taki jest nasz cel, hehe...

2.Kilka dni temu miałem okazję słyszeć wstępna wersje waszego nowego materiału i powiem, że jestem zaskoczony nieco inną stylistyką zdecydowanie różniącej się od tego co proponowaliście do tej pory, mimo to cały czas jest to rozpoznawalny klimat waszych wcześniejszych produkcji, tylko okraszone jest to potężniejszym brzmieniem oraz bardziej technicznymi partiami gitar, tym razem nagrywaliście to w profesjonalnym studio? Czy możesz powiedzieć coś na temat tej rejestracji, i czemu musieliśmy tak długo czekać na nowy materiał Szron?

Trudno mi się w sumie z Tobą nie zgodzić, materiał jest nieco inny, niż na przykład nasz poprzedni pełny album, czy demówki. Z drugiej strony jest dość blisko spokrewniony z tym, który nagraliśmy na split z Kriegsmaschine, z prostej przyczyny, że kawałki, czy raczej poszczególne motywy,powstały w latach 2005-2007, czyli niedługo po rejestracji w/w splitu. Nie ma w tym raczej jakiegoś zamierzenia, czy celowości. Szron uzewnętrznił się po prostu w taki sposób, modyfikując swoją istotę w oparciu o mój bieżący stan ducha. Tak działo się dotychczas i tak będzie działo się pewnie zawsze. Materiał ten w zasadzie traktuję jako zamykający dotychczasowy martwy żywot Szrona, lata, które odeszły. Co do kwestii, nazwijmy to, technicznych, to materiał był zarejestrowany na profesjonalnym sprzęcie, w "lotnym studio", głównie na naszej sali prób. Brzmienie jest na pewno potężniejsze, myślę, że pasuje dobrze do nowego materiału. Nauczyliśmy się dzięki temu paru rzeczy, które mogą być przydatne, by siać nienawiść w przyszłości. Niemniej jednak, następne materiały będą raczej nagrywane na sali prób, własnymi siłami. Jednak komfort czasowy podczas nagrania to podstawa.Rachunek korzyści i strat jest bezwzględny, hehehe...

 

3.Zdaje sobie sprawę z tego, że to, iż nie zarejestrowaliście przez ostatnie 5-6 lat nic nowego nie świadczy, o tym, że nie mieliście do czynienia z graniem, najlepszym tego dowodem jest nowy materiał, słychać że jest to przemyślana i bardziej technicznie zaawansowana muzyka, nie obawiacie się, że pewnym sensie stopniowo oddalacie się od tej tak charakterystycznej surowości? Czy to naturalna kolej rzeczy wynikającej z rozwoju muzyki oraz umiejętności?

Haha, nie wiem o czym mówisz w sumie, bo prawda jest taka, że nie grałem na bębnach od dobrych 4 lat, za gitarę też chwyciłem dopiero ostatnio, może z 6 miesięcy temu, przedtem leżała odłogiem w różnych dziwnych miejscach przez kilka lat. Na bębnach wyraźnie się uwsteczniłem (nie muszę "pozować" na celowo krzywo grających wirtuozów, hehehe...), a na wiośle lepiej niż kilka lat temu też nie gram i grał nie będę, bo gram pierdolony Black Metal, hehehe. Wrażenie większej złożoności robi pewnie nagranie 3 ścieżek gitar, z których żadna nie jest w jakikolwiek sposób"profesjonalnie" zagrana, z muzycznego punktu widzenia. Kawałki są, jak wspomniałem, dość stare, miałem więcej czasu, żeby zastanowić się nad czymś zwanym aranżacją, ale i tu nie ma żadnych wyjątkowych udziwnień, których nie można by nazwać zwykłym prostackim Black Metalem. Naturalną koleją rzeczy jest konsekwentne przemierzanie Ciemności i zatracenie w Niej, a co dzieje się ponad to, nie ma znaczenia.

4.Z tego co wspominał mi Tom chcecie nagrać jeszcze raz partie vocalne a co z tym jest nie tak? Moim skromnym zdaniem są zajebiste, dlatego jestem zaskoczony waszą decyzją, czy nowe partie wokali będą bardzo się różnić od tego co było mi dane usłyszeć?

Wokale są już nagrane ponownie, jak i z resztą cała płyta jest ukończona. Byłem niezadowolony z pierwszej sesji, wiedziałem, że Demona stać na wiele więcej, on sam też nie był w pełni usatysfakcjonowany. Jak się okazuje, nalegając na ponowne nagranie, miałem rację. To, co pokazał tym razem Demon znacznie przekracza dotychczasowe jego dokonania, sięga głębiej w Otchłań Piekła. Faktycznie nieco różnią się od tego, co miałeś okazję usłyszeć, ale na pewno nie będziesz zawiedziony...

5. Czy wiadomo już jaki będzie nosić tytuł ten album?

Tak. Ten tytuł to "Zeal".

6.Zdaje się, że docelowo na nowym albumie ma być 6 nowych kompozycji, ale to nie wszystkie utwory ,które zarejestrowaliście ostatnio? Obok nowego albumu Szron przygotowaliście coś ekstra na ep7 Split z Cultes Des Ghoules możesz powiedzieć coś o tej kompozycji oraz samym wydawnictwie?

No nie do końca masz rację, hehe - płyta zawiera 5 nowych utworów, czyli niecałe 40 minut muzyki. Szóstym nagranym podczas tej samej sesji utworem jest kawałek "the Black Prophecy", który został nagrany specjalnie na split z Cultes Des Ghoules. To w sumie jedyny numer, którego pochodzenie nie ginie w pomroce dziejów. Powstał pod koniec ubiegłego roku i jest odmienny klimatem od płyty, bardziej transowy i monotonny jeżeli to można tak ująć. Wydawnictwo ukaże się jako 7" EP, z pewnością w ograniczonej ilości, nakładem Under The Sign Of Garazel, tyle szczegółów mogę ujawnić na dziś.

7.Jak wygląda tym razem warstw tekstowa na nowym materiale Szron? O czym traktują wasze nowe liryki, czy jest to kontynuacja tego co proponowaliście do tej pory czy raczej poszliście nieco dalej?

Tekstami ponownie zająłem się ja. Napisałem ich ostatnio wiele (efekt coraz silniejszego zrywania więzi z "życiem"), tylko część trafiła na płytę, często te moim zdaniem lepsze nie pasowały do utworów, więc będą czekać na lepszy czas, hehe...Nie uważam się za jakiegoś pierdolonego poetę, czy tego typu badziewie, więc są napisane w dość prosty i niewyszukany sposób. Jak zwykle, głównie opiewają miłość do rodzaju ludzkiego, a szczególnie do bezmyślnych, śmierdzących podludzi, bezrefleksyjnych, zwierzęcych mas. Można powiedzieć, że to kontynuacja tego, co było wcześniej, tym razem może mniej jest aberracji pogańskich i dumania nad tym, jakim ścierwem jest chrześcijaństwo, islam, judaizm itp. padlina dla kruków Szatana. To kwestie nader oczywiste. Więcej jest tym razem kwestii ogólno -antyżyciowych, refleksji nad statusem Człowieka (przeciwieństwa człowieka-zwierzęcia) jako elementu obcego naturze i ogólnie materialnemu wymiarowi istnienia. Staram się zdejmować maski tego, co narzuca ograniczona percepcja zdegradowanej do poziomu aktualnej materii istoty istnienia. Jest też dla mnie oczywistym, że nawołuję do zniszczenia obecnego stanu rzeczy, zabicia zwierzęcia w Człowieku, instynktów stadnych, samozachowawczych mechanizmów w działaniu, do usunięcia istot, które "żyją" jedynie dla powielania kodu DNA. Szron jest właśnie atakiem na tę stronę energii, która jest przyczyną takiego stanu rzeczy, bezwładowi bezsensownego istnienia, jednocześnie jest hołdem złożonym Ciemnej Energii, która przybiera imię Szatana i jako taki jest przez nas czczona. Z tej Energii czerpiemy siłę, ta Energia jest w nas, ze źródłem tej Energii połączymy się po Zwycięstwie.

8.Czy macie jakieś specjalne oczekiwania względem nowego albumu Szron?

Mam nadzieję, że zmusi więcej osób do aktów przemocy, morderstw, samobójstw, niszczenia miejsc kultu religijnego zwierząt zwanych ludźmi, sprawiania, że ten świat stanie się dla nich Piekłem, przed jakim chcieli uciec. Chciałbym, żeby każde wydawnictwo, więc również i to, dawało motywację Nadludziom do dalszej krucjaty przeciw rozmnażaniu się i kwitnięciu obecnego świata.

 

9.Wygląda na to, że ten rok zdecydowanie należy do Was, obok wyżej wymienionych wydawnictw niedawno ukazało się wasze kolejny cd zatytułowane "Reign In Frost" wydawcą tego materiału jest Under The Sign Of Garazel. Możesz powiedzieć coś o tym bardzo ciekawym wydawnictwie?

Tak, niedawno ukazał się cd pod tym tytułem, nie jest to jednak nowe wydawnictwo, a jedynie reedycja drugiej demówki Szron "frost eternal", stron Szrona splitów EP z Kriegsmaschine i Total Genocide. Dodatkowo umieściliśmy niepublikowany wcześniej kawałek, nagrany na próbie w 2002 roku, w ówczesnym składzie. EPki z tego, co wiem, już się rozeszły i nie są zbyt łatwo dostępne, a "Frost Eternal" był dotychczas dostępny jedynie jako CDr wraz z demem Hateful "key to immortality". Nie ukrywam, że dzięki temu sam będę mógł posłuchać po latach tych wydawnictw, bo niestety nie posiadam gramofonu (co oznacza, oczywiście, że jestem pozerem, hehehe...). Co jeszcze dodać - płyta ma całkowicie odmienną, nową szatę graficzną, ale każdy myślę, że znajdzie w niej kilka typowo "szronowych" smaczków, hehe...

10.Od samego początku Szron to duet czy nie myśleliście nigdy aby dokoptować kogoś do składu i zacząć koncertować? Jaki macie stosunek do gigów?

Myśleliśmy i niekiedy czyniliśmy ku temu kroki, głównie z pobudek pragmatycznych - ja gram na gitarze i perkusji, a Demon od kilku lat zajmuje się tylko wokalami. W oczywisty sposób utrudnia to robienie muzyki. Nie znajduję jednak żadnych wartościowych osób, które z pełnym zaangażowaniem były by uzupełnieniem składu. Jesteśmy chyba skazani na "granie" we dwóch, ze wszystkimi tego konsekwencjami... Być może w przyszłości pojawił by się jakiś sesyjny pałker, bo ja niestety mam swoje ograniczenia techniczne, spowodowane nadwerężeniem ośrodków rytmu w mózgu przez słuchanie prymitywnej muzyki, co poskutkowało brakiem rozwoju, hehe, do tego dochodzi konieczność posiadania sprzętu (przyzwoite gary, blachy, itp.), a to niestety za drogi dla mnie interes. Jeśli chodzi o granie na żywo, to nie mam nic przeciwko Black Metalowemu występowi, tylko jeżeli gig nie jest spędem gawiedzi z ulicy. Wolę jednak słuchać BM w domu,bo po gigach mam problem ze znalezieniem drogi do chaty, a i tak chuja pamiętam z samych koncertów. Co do koncertu Szrona, to pozostanie on zimną suką, którą byś chciał zerżnąć w kostnicy, ale wiesz, że to tylko Twój mokry sen, haha...

11.Nigdy nie kryliście swoich muzycznych fascynacji Norweską sceną, a waszej twórczości słychać tą charakterystyczną mroźną atmosferę i ten muzyczny ascetyzm (tak przynajmniej było do tej pory), jakie kapele odcisnęły największe piętno na waszej twórczości ? Czy są jakieś szczególne albumy do których często wracacie i które są waszym źródłem inspiracji?

Nie chcę być nieoryginalny, więc nie będę wypisywał kapel, które są oczywiste (i ich dokonań muzycznych). Ja sam często powracam do dokonań Ildjarn, Furze "Necromanzee Cogent" jest niezapomnianym przeżyciem, które lubię sobie często fundować, to tak akurat, zerkając co tam teraz mam pod ręką, widzę jeszcze Autopsy "shitfun" (ale w Szronie nie doszukiwał bym się inspiracji tymże, hehehe...), demówki Possessed, Ulver "nattens madrigal". W sumie trudno wybrać coś konkretnego. Wpływ wywarł na mnie i zainspirował Black Metal, bardziej duchowo niż technicznie/muzycznie. Reszta to tylko folgowanie ludzkim zmysłom.

 

12.Jak wrażenia po przesłuchaniu nowego Burzum i Triptykon?

Nowy Burzum mnie zawiódł, bo... zdążyłem już pomarudzić przed jej wydaniem, że ni chuja nie nagra dobrej płyty (NAWET choćby "dobrej"), a "Belus" jest zajebistą płytą. Może jest to efekt moich zaniżonych oczekiwań? Niemniej podoba mi się ta płyta, nadal wieje od niej mrozem, podskórną mizantropią czego w ogóle się nie spodziewałem. Byłem przekonany, że Varg nagra o wiele "radośniejszą" muzykę. Cieszę się, że spudłowałem. Co do Triptykon, to po "monotheist" CF, spodziewałem się podobnej muzy, a tymczasem jest jakoś za dużo elementów "groove'owych", jak mi się zdaje. Nie wiem, ostatni CF łyknąłem bez popitki i uważam go za zajebiste zakończenie (?) działalności, a Triptykon, pomimo oczywistych podobieństw jakoś nie chce mi wejść. Ma parę fajnych momentów, ale całościowo... wolę "morbid tales", hahaha...

 

13.Co sądzisz o obecnej sytuacji na naszej Undergroundowej scenie czy są jakieś kapele ,które twoim zdaniem zasługują na uwagę? Czy znasz twórczość LEICHENGOTT, FDS, FURIA? A może coś innego owładnęło twoją dusze ostatnio?

Widzisz, ostatnio nie było mnie na "lokalnym" podwórku, więc muszę uzupełnić wiedzę. Słyszałem Leichengott, zajebistą kasetę "Ostrza" i bardzo dobrą, wściekłą płytę "Cyrograf". Słyszałem kilka kawałków Furii, ale jakoś szczególnie nie zrobiły na mnie wrażenia, może musiał bym posłuchać ich w spokoju w domu, a nie u kogoś, "w biegu". FDS jeszcze nie słuchałem. Osobiście czekam na powrót Kriegsmaschine i nowy materiał Mgły. Resztę, jak pisałem, muszę nadrobić.

14. 2012 to data przez wielu wieszczona jako koniec tego ziemskiego padołu, spoglądając w przeszłoś to nie pierwsza przewieść końca świata, jakie masz zdanie na ten temat?

Sądzę, że wzniecane co jakiś czas nadzieje są próżne. Ten świat jest zbyt głupi, żeby się skończyć ot tak. A może zbyt perfidnyi małostkowy, zakochany w sobie samym? Niemniej było by mi bardzo przykro, gdyby nagle Koniec nastąpił, krótki i brutalny, choćby w 2012, bo większość bezmózgiego bydła, zginęłaby nawet nie wiedząc, że ginie. Cieszyć mogła by mnie tylko pewność, że nie czeka ich to, czego by sobie życzyli, lub nawet ku ich przerażeniu, to, czego się zawsze obawiali i próbowali oswoić strachem i religiami... Prawdziwie pesymistyczną wiadomością było by jednak, że robactwo, mieniące się być rozumnymi istotami, będzie rozwijać się w nieskończoność. Powielanie zer. Temu zaprawdę trzeba zapobiec.

15. Śmierć jest najwierniejszą towarzyszką człowieka, kroczącą krok w krok z każdym z nas, ale czy fizyczny rozpad ciała to całkowite unicestwienie bytu, czy też jest to raczej uwolnieniem pierwiastka duchowego z ograniczającej nas materii? Czy wierzysz w życie po śmierci. Czy twoim zdaniem istnieje Piekło, lub inny alternatywny świat gdzie dusza udaje się po fizycznej śmierci?

Całkowite unicestwienie i "zniknięcie", było by bardzo komfortowym rozwiązaniem, haha. Nie sądzę, żeby było to takie proste. Osobiście, uważam, że po śmierci połączę się z Ciemną Energią (raczej stanem energetycznym, suwerennym jasnej energii, bez jako takiej świadomości, raczej z czymś, co nazwał bym polaryzacją i dążeniem), pozostając nadal świadomym bytem, cząstką Wielkiej Ciemności, mogącą swobodnie używać jej Mocy, istotą nadal wiernie służącą siłom prącym ku zniszczeniu takich obrzydliwości, jak Ziemia i jej parszywi mieszkańcy (nawet przy słusznym założeniu, o nikłym znaczeniu takiego obiektu, jak Ziemia). Myślę, że dla pospolitego ludzkiego zwierzęcia taka forma egzystencji była by określona jako Piekło. Mam nadzieję, że wiele z tych istot ludzkich zasili swą indywidualną energią uwalnianą podczas śmierci Ciemną Energię. Pozostaną w Nicości, rozpłyną się w Niej, pozbawieni zarówno woli, jak i kontroli nad tym, co będzie się z nimi i ich upośledzoną, zwierzęcą świadomością działo. Na pewno zrobimy dobry użytek z ich małego daru...

16.Istnieje wiele religii jak i tradycji które wspominają o mitycznych bóstwach, bogach, tytanach czy demonicznych istotach. Jak twoim zdaniem wygląd Szatan czy wierzysz w istnienie sił wyższych? Czy istotnie owy rogaty jegomość jest odpowiedzialny za wszelkie zło i niegodziwości tego świata? A może to my i tylko my ludzie jesteśmy za to odpowiedzialni?

Szatan jest emanacją Ciemnej Energii. Jego postać w dużej mierze jest uwarunkowana kulturowo (dla podludzi/nieuświadomionych), lub indywidualnym światopoglądem, ukształtowanym na bazie własnych przemyśleń/wizji/oświeceń, choć na pewno ograniczona zmysłami. Dla mnie jest po prostu Cieniem, Skazą na tym świecie. Widzę go jako Chmurę Czerni, czy jako Dziurę w przestrzeni, Antyświatło/Antymateria. Nie jest jednak wypaczeniem świata, a jego suwerenną i alternatywną wersją. Po części zgadzam się z wersją "naszej" odpowiedzialności za Zło, bo to my właśnie jesteśmy tunelami, wrotami, przez które Ciemna Energia wdziera się tutaj. Napełnia nas ona jak naczynia. Możemy tą Energię ukierunkowywać i sprawiać, by wyrządzała jak najwięcej szkód.Każdy kult negatywności, czczenie Diabła, pogańskich bogów Ciemności, itp., jest w gruncie rzeczy komplementarne, na wielką, zjednoczoną i wieloaspektową skalę jest tym samym i jako takie popieramy je w całości, nie dyskryminując żadnej z tych form. Razem czynimy świat gorszym miejscem dla życia.

17.Od dawien dawna człowiek zwracał się ku na turze jako boskiej energii to jej składał hojne ofiary jej dedykował hymny pochwalne i pieśni, jak myślisz dlaczego człowiek od zarania dziejów poszukiwał kontaktu z boskimi bytami, skąd u ludzi ta wiara w istnienie sił wyższych i ta chęć nawiązania dialogu z bóstwami? Jak spostrzegasz to zjawisko w oparciu o nasze rodzime tradycje?

W dużej mierze próby kontaktu z wyższymi stanami Energii oparte były i po dziś dzień są ze strachu. Prymitywnego, zwierzęcego uczucia, odruchu obronnego dla społeczności, czy raczej powinienem napisać, stada. Instynktownego lęku i chęci przedłużenia gatunku,który w wyniku śmierci osobniczej może zostać zagrożony. Dopiero z czasem próby kontaktu z czymś Wyższym zaczęły przybierać bardziej świadome formy. Służyły za pomoc w wysublimowaniu określonych, pożądanych cech. Oczywiście, dopóki wszystko to służy/służyło w pośredni lub bezpośredni sposób przedłużeniu gatunku, pozytywnemu doborowi naturalnemu, płodności, sile fizycznej, itp., jest dla mnie godne pogardy. Jedynym godnym szacunku jest stawanie się bogiem poprzez kontrolę tego, co miało by być "boskimi" przymiotami, a nie upadlanie się i płaszczenie przed idolami, by ich przebłagać."Rodzime tradycje" są tak słabo udokumentowane, że wszelkie próby rekonstrukcji i wyciągania daleko idących wniosków n.t. duchowości Słowian są co najmniej naciągane. Opieranie się na badaniach archeologicznych - martwej i niemej materii, oraz przekazach historycznych spisanych przez tępych i kłamliwych chrześcijan, żydów i muzułmanów nie może nas przybliżyć do tego, co działo się w pradawnych lasach. Dopóki jednak stosowano ofiary z ludzi, wiedziano przynajmniej, jak zwiększać znacznie potencjał Energii do kontrolowania "rzeczywistości".

18.Powoli będę kończył nasz wywiad bardzo dziękuję Ci za poświęcenie mi swojej uwagi czy chcesz dodać coś na koniec? Dzięki za wywiad.

Zatracajcie się w Ciemności!

(wywiad pochodzi z numeru #1 OMMM 2010)- Leszek Wojnicz-Sianożęcki

 

Poprawiony (sobota, 30 czerwca 2012 13:25)

 

baa222