EXCIDIUM (PL)

 


EXCIDIUM

 

Od czasu do czasu czeluście Hadesu wypluwają zainfekowane czarna sztuką wymioty które tu na ziemi przyoblekaj ludzką postać, by głosić rychłe nadejście Szatana , owe Piekielne hymny przyobleczone w infernalne dźwięki są bolesnym cierniem w oku Boga. Exydium należy do tych mrocznych duszyczek które sieją plugawe zło niosąc dumnie Sztandar Piekła plując na kościół i chrystusa, aby dowiedzieć się czegoś więcej co słychać nowego w szeregach wyznawców Piekła poprosiłem Exydium o wywiad co z tego wyszło zobaczcie sami:


1.Co słychać nowego w szeregach EXCIDIUM słyszałem, że znowu macie jakieś rotacje w składzie?

C: Hails ! Tak, nasze szeregi opuścił Violator, a Alcoholocausted będzie nas jedynie wspierał na żywo jako Recrucifier. Obecnie szukamy następcy Violator’a ale to niestety dość trudne zadanie – zwłaszcza tutaj w okolicy.

2.W roku 2007 skopaliście dupska pierwszym materiałem demo Infernal Oath” owe wydawnictwo ukazało się w kilu wersjach min na kasecie możecie powiedzieć coś więcej na ten temat?

C: Na kasecie wydało nas Final Embrace Recrods, natomiast na CD materiał ten ukazał się w formie splitu z Inseminator. Dodatkowo sami zrobiliśmy kilka kopii dema na CD z nieco inna okładką niż ta na kasecie i sprzedawaliśmy to na koncertach oraz przeznaczali na trade’y.

3.Split z Inseminator to zresztą nie jedyne wasze wydawnictwo tego typu ,wydaliście również split z Bloodthirst zresztą w obu przypadkach są to znakomite materiały i te covery rozpierdoliło mnie to na kawałki super pomysł :) Lubicie grać na gigach oldschoolowe covery? Co chcieli byście jeszcze nagrać z repertuaru swoich ulubieńców?

C: Dzięki. Na koncertach graliśmy do tej pory tylko Countess Bathory wiadomej grupy. Odgrzewanie numerów ulubionych kapel dla maniaków, którzy wielbią je tak samo jak ty to coś wspaniałego. Na koncertach wytwarza to niesamowitą atmosferę. W przyszłości na pewno sięgniemy jeszcze po jakieś covery ale co to będzie nie jestem w stanie powiedzieć.

A: Od pewnego czasu myśleliśmy o graniu „Evil Invaders”, co z tego wyjdzie czas pokaże. Ja osobiście chciałbym kiedyś przypierdolić na żywca „Crush! Kill! Destroy!” Sarcofago i „Don’t Trust the Saint” włoskich wykolejeńców.

4.Wydaniem Infernal Thrashing Kommandments zajął sie Pagan rec.  czy Tomasz nie był zainteresowany podpisaniem z wami kontraktu na pełnowymiarowy album?

C: ITK zostało wydane przez Gruft Production, a Pagan i Old Temple jedynie prowadziło dystrybucję. Nie znamy osobiście nikogo z tej wytwórni więc trudno nam powiedzieć jak odbierają naszą muzykę. Nie dostawaliśmy również żadnych propozycji z ich strony.

5.Wasze muzyczne inspiracje to zdecydowanie oldschool metal lat 8otych jak na młodych ludzi to dość niespotykane:) ciekaw jestem które zespoły odcisnęły na was największe piętno ? Macie nie święta trójcę swoich absolutnych Bogów Metalu?

C: Trójca to za mało zdecydowanie. Uwielbiam klasyczny, ostry Heavy Metal jak m.in.: Judas Priest, Manowar, Accept, Runnning Wild, Manilla Road, Tank, Angel Witch, Grave Digger, Warfare, Iron Maiden. Oprócz tego oczywiście masę Thrashowych formacji: Kreator, Slayer, Exodus, Protector, Destruction, Sodom, Megadeth, Artillery, Kat, Whiplash, Toxik, Poison czy Violent Force chociaż tutaj musze zaznaczyć, że w większym stopniu inspiruje nas Teutoński styl thrashowania. Jeśli chodzi o extremę to satanistyczny Black Metal – pierwsza i druga fala - jak i Death Metal z wczesnych lat 90tych również wywarł i nadal wywiera na nas ogromny wpływ co w Polsce zwłaszcza wśród thrashowych kapel nie jest zbyt popularne. Z nowszych rzeczy z tych klimatów obecnie zasłuchuje się w polskim Cultes Des Ghoules, Bestial Raids, Watain, Hell Miltia, Kill (SWE), Maim, Vasaeleth, Genius Ultor.

A: No cóż, biorąc pod uwagę nasze poglądy, stosunek do otaczającej rzeczywistości oraz szarych, bezwartościowych mas nie wyobrażam sobie abyśmy mieli słuchać i grać coś innego niż właśnie mocno zakorzeniony w latach 80tych, oldschoolowy Metal. Fascynacja tego rodzaju graniem i charakteryzującym go przekazem nie wzięła się u nas z powietrza. Kapele z tamtych czasów, ich nagrania, teksty oddają w 666% to co naszym zdaniem stanowić powinno sedno tej muzyki. W żadnych wypadku nie interesują nas wymuskane, plastikowe i pozbawione „ducha” oraz jaj ultranowoczesne produkcje.

6.Mam kilka pytań do Alcoholocausted-a pierwsza sprawa dlaczego opuszczasz szeregi Excidium? Co zmierzasz dalej robić mam nadzieję, że nie składasz broni i dalej będziesz grał pieprzony oldschool metal?

A: Jest kilka powodów, chodzi zarówno o kwestie związane stricte z samą muzyką jak i pozamuzyczne. W Excidium moja rola ogranicza się do odgrywania partii basu, bez wpływu na same kompozycje. Poza tym z czasem okazało się, że mamy nieco inne podejście do pewnych kwestii, co na dłuższą metę mogłoby mocno uniemożliwić jakąkolwiek stałą współpracę Opuszczam skład bez niepotrzebnych zgrzytów czy innych gówien, które to jednak wcześniej czy później mogłyby się pojawić .Tak czy inaczej, z braku zastępcy będę nadal wspomagał zespół w przypadku koncertów. Broni oczywiście nie składam, ale o tym na razie cisza. Mogę jedynie powiedzieć, że nadal będzie to jebany METAL, jednak zdecydowanie bardziej chamski i obskurny niż Excidium.

7.Obok muzyki zajmujesz sie ręcznym wykonywaniem naszywek i koszulek, telewizorów itd co ciekawego robiłeś ostatnio? Na twojej autorskiej stronie www.MetalFistArt.tk można zobaczyć prace wykonane przez Ciebie notabene sporo tam fajnych robótek :) ciekaw jestem od jakiej pracy zaczęło się to wszystko? i z której z pracy jesteś najbardziej dumny? Masz zamówienia z różnych stron świata min wykonywałeś kilka naszywek dla Katona z Hirax? Możesz powiedzieć coś więcej na temat twojej artystycznej pasji?

A: Rysowaniem zajmuję się praktycznie od dziecka, natomiast. za malowanie „gadżetów” związanych z Metalem zabrałem się jakieś 6 lat temu – kumpel wiedząc, że coś tam rysuję, zapytał czy nie byłbym w stanie namalować mu koszulki z logo Immolation. Wziąłem się za poszukiwanie odpowiednich farb i po kilku mniej lub bardziej udanych eksperymentach siadłem do roboty. Rezultat, w każdym razie wtedy, wydawał mi się co najmniej zajebisty, jednak szybko uległo to daleko idącej weryfikacji. Pierwsze prace były to zazwyczaj uproszczone lub posiadające nie wiele detali logówki Deicide, Mercyful Fate, Sodom, Slayer malowane dla siebie lub kumpli na naszywkach/koszulkach. Patrząc na nie z perspektywy czasu zastanawiam się jak ktoś chciał to gówno nosić hehe. Jednak z miesiąca na miesiąc, biorąc się za co raz to trudniejsze motywy czegoś tam się nauczyłem, byłem już w stanie namalować w pełni poprawnie trochę bardziej skomplikowane, powoli wielokolorowe prace. Gdy osiągnąłem jako taki, w miarę zadowalający poziom zacząłem się reklamować w necie co otworzyło nowe możliwości. Obecnie nie mogę narzekać na brak zleceń, napływają tak jak wspomniałeś zewsząd i cały czas mam coś do roboty. Ku mojemu zaskoczeniu zdarzyło się też kilka poważniejszych, od konkretnych Metalowych załóg. Nadal jednak jest to hobby, nie jestem w stanie i nie mam nawet zamiaru tworzyć dużych, hurtowych ilości koszulek czy naszywek. Każda wykonywana przeze mnie praca jest malowana w 666% ręcznie, w związku z czym każda posiada swój indywidualny charakter i rożni się od pozostałych, pozornie identycznych przedstawiających ten sam motyw. Zdecydowanie najbardziej zadowolony jestem z ekranu Arii „Hero Of A Speedway”, dużo zabawy i kurwienia, ale za to sporo satysfakcji. Lubię też wszystkie prace związane z Kozłem z debiutu Bathory, a zwłaszcza malowaną ostatnio wersje na białej koszulce. Nie będę ukrywał, że malowanie ogólnie wszystkiego co wiąże się z Metalem, daje mi dużo satysfakcji, do tego jestem w chuj zadowolony, że udało mi się połączyć jak to określiłeś – artystyczną pasję z muzyką.

8.Macie na swoim koncie sporo koncertów, które jednak nie zawsze są do końca zbyt szczęśliwe dla Was, a to akustyk bawi się podczas waszego występu wyłączając odsłuchy, czy też wykazują w inny sposób brak profesjonalizmu, można chyba się wkurwić co? Może warto było by pokusić sie o swojego dźwiękowca który zna waszą muzykę i wie jak wykręcić wszystko by hulało to tak jak należy? Ciekaw jestem który wasz koncert ocieniacie na najbardziej udany a który skopany tak, że mieliście ochotę skopać dupę akustykowi?

C: Najbardziej zjebany z pewnością był koncert w Rzeszowskim klubie Pod Palmą, podczas United Death Armagedon. Kompletnie nic nie słyszeliśmy, a do tego ciągłe wszystko sprzęgało. Publika też nie dopisała – jednym słowem – tragedia. Kiepski był tez gig w Lublinie w Ragnaroku. Najlepszy trudno mi wybrać ale ostatnie 3 sztuki, które graliśmy były całkiem niezłe. Bardzo mile wspominam również nasz pierwszy koncert gdzie dzieliliśmy scenę z kultowym Impiety.

A: Pan kurwa jego mać akustyk chyba najbardziej zaszalał na gigu z Witchmaster – nawiózł 5 ton sprzętu, zajebując nim praktycznie całą scenę. Problem w tym, że większość tego gówna pozostawała martwa przez cały nas występ, a co za tym idzie nic nie było słychać ani na scenie ani „pod” nią. Do tego zostawił nam w prezencie włączone jakieś jebane światło, które dotaszczył aby oświetlić sobie graty przy „pracy”, a które nas skutecznie oślepiało. Za najlepszy uznał bym wypad na urodziny Bloodthirst, gdzie mieliśmy chyba najlepsze jak do tej pory przyjęcie oraz jak wspomniał Cuntreaper – pierwszą edycję Grim Harvest Festiwal (profesjonalna organizacja, konkretni ludzie).

9.Wasze liryki pachną Infernalnym jadem chyba nie przepadacie za naukami chrystusa? Czy w takim razie w coś wierzcie ? Szatan, Lucyfer, Buda...?

C: Chrześcijaństwo uważam za zarazę, za mentalny jad, zgniliznę. Jedynie co czuję w stosunku do tej żałosnej religii to totalna nienawiść. Nie wierzę w nic poza samym sobą. Nikomu ani niczemu nie oddaje czci, przed nikim nie klękam.

A: Niezależnie od tego czy jest to chrześcijaństwo, islam, judaizm czy inna zorganizowana religia, wszystko to są śmieci stworzone dla słabych ludzi. Ludzi, którzy boją się zarówno życia codziennego jak i śmierci. Wiara w jakąś ponadnaturalną istotę, która rzekomo nad nimi czuwa, przestrzeganie chorych, ograniczających człowieka, absurdalnych zasad/nakazów/zakazów daje im złudne, nic nie warte poczucie bezpieczeństwa, (oczywiście do czasu aż wydarzy się coś „złego” hehe). Poza tym nie radząc sobie z problemami życia codziennego, zawsze mają na kogo „zwalić” winę za taki, a nie inny stan rzeczy. Do tego dochodzi jeszcze zakłamanie, hipokryzja i zwyczajna, czysta głupota. Zaorać.

10.Jak waszym zdaniem wygląda owa demoniczna siła czy istotnie Diabeł wygląda tak jak wyobrażają go malowidła wielu nawiedzonych artystów? Co sądzicie na temat koncepcji jakoby owa siła była czymś w rodzaju myślo kształtu energii myślącej która w dowolny sposób może przybierać formy i kształty wedle wyobrażeni przyzywającego ową siłę człowieka?

C: Dla mnie Szatan to uosobienie nienawiści i zniszczenia, pogardy dla ludzkości i wszechświata jako całokształtu stworzenia. Średniowieczne wyobrażenia to jedynie nadanie pewnej formy, wizualizacji owej sile.

A: Średniowieczne ryciny czy późniejsze grafiki, obrazy robią spore wrażenie, mogą być przy tym mocno inspirujące. Wystarczy popatrzeć na twórczość Boscha i Dürera. Tak czy inaczej dla nas to symbole tego o czym mówił Cuntreaper, nic więcej. Warto dodać, że w tamtych czasach na pewno skutecznie spełniały swoje zadanie, strasząc głupi motłoch wiecznym potępieniem i cierpieniem.

11.Jak myślicie czy Szatan lubi metal może jest fanem Excidium?

C: Ma dziarę Manowar i dzinsówkę z toną naszywek jestem tego pewien hehe !

A: Potwierdzam, sam mu malowałem.

12.Na waszym promo Decimation znalazło się siedem kompozycji dlaczego nie zdecydowaliście się nagrać pełnego albumu chyba macie na tyle pomysłów by zrejestrować powiedzmy 40 minutowy album? Gdzie dokonaliście rejestracji tego materiału i ile czasu zajęła wam sesja? Jak długo zajmuje wam przygotowanie materiału ciekaw jestem ile razy w tygodniu gracie próby?

C: Nagrywaliśmy przez tydzień w studiu Chinook w Dębicy. Materiał tworzyliśmy i ogrywaliśmy przez jakiś rok, a próby gramy dwa razy tygodniowo. Pełnego albumu nie nagraliśmy ponieważ po prostu zabrakło by nam na to kasy.

A: W studiu spędziliśmy jakieś 5/6 dni. Większość materiału skomponował Hans Gruber, dwa numery są autorstwa Violator’a, swoje pięć groszy dorzucił też Cuntreaper i pewnie gdyby się spiąć to znalazło by się sporo pomysłów na długograj. Niestety, są pewne ograniczenia, których nie byliśmy w stanie przeskoczyć. Co do przygotowywania poprzednich materiałów, tu również najwięcej pracy odwalił Hans Gruber i częściowo Cuntreaper, od strony czasowej ciężko to jakoś uogólnić, niektóre kawałki/riffy powstawały spontanicznie, szybko inne leżały niedokończone przez parę miesięcy.

13.Czym, żyje prawdziwy metal maniak grający w Excidium czy sławetna maksima Sarcofago Sex Drink And Metal jest wam w jakiś sposób bliska?

C: Mógłbym powiedzieć, że to moja dewiza życiowa będąc szczerym hehe. Nie wyobrażam sobie życia bez któregokolwiek z wymienionych. Drinks można by w tym wypadku zamiennie stosować z drugs – raz się żyje ! Live fast – Die young !

14.Macie ogromny potencjał z materiału na materiał rozwijacie swoją muzykę kiedy przyjdzie moment rejestracji swojego pierwszego pełnowymiarowego albumu w jakim kierunku on będzie podążać ? I kiedy możemy spodziewać się tego materiału?

C: Myśle, ze to co słychać na Decimation nie będzie stylistycznie mocno odbiegało od tego co usłyszycie na długograju. Od stycznia 2011 z powrotem zaczynamy grać regularne próby, bo obecnie mamy krótka przerwę więc wydaje mi się, że optymalny termin to połowa 2012r.

15. Jakie macie plany na najbliższą przyszłość kiedy będziemy mogli spodziewać się waszego wymarzonego vinyla?

C: Znaleźć wydawcę dla Decimation, zagrać parę koncertów, komponować i ogrywać nowy materiał – o to najbliższe plany. Co do winyla na razie nie mamy niestety żadnych propozycji ale kiedyś się to na pewno zmieni.

16.Nasz wywiad zbliża się nieuchronnie do końca dzięki za rozmowę życzę wam dużo zajebistych koncertów nie koniecznie w roli suportów, oraz dobrego kontraktu, dużo niekończących sie balang, fajnych lasek i co najważniejsze sporej dawki oldschool metalu!

666!

Die Hard (wywiad pochodzi z numeru #3 OMMM 2011)

Leszek Wojnicz-Sianożęcki

 

Poprawiony (sobota, 30 czerwca 2012 13:24)

 

baa222