BLACK TORMENT - Bloody Signs of Devastation CD 2011 Old Cemetery Records

Kolejny niszczący band z Meksyku! Nie wiem, co ci kolesie jadają, bo to ma takiego Diabła pod skórą, że hej :) Najwidoczniej Książę Ciemności upodobał sobie ten region świata, bo BLACK TORMENT bynajmniej nie stroni od Infernalnej atmosfery, a żeby było jeszcze sympatyczniej, dodam, że panowie na co dzień udzielają się również w znanym i lubianym ROTTEN. Dlatego nie powinno was dziwić pewne podobieństwo klimatu, choć tym razem BLACK TORMENT położył tu nacisk na black metalowy klimat, nie pozbawiony klasycznych naleciałości, nadając tym kompozycjom sporego kopa. Słychać tu wpływy SARCOFAGO, VOMITOR, SODOM czy nawet MOTORHEAD, tak że jest dobrze :) Skoczne i bardzo chwytliwe riffy przeplatane od czasu do czasu nawałnicą infernalnej agresji doskonale uzupełniają się nawzajem. Jednym słowem: Śmierć i Zniszczenie! Warto również zwrócić uwagę na doskonale wykonany cover SODOM „Sodomy and Lust”. Ten materiał wręcz kipi od infernalnej atmosfery, tyle w tym Piekielnej energii i siły, że szok! Naprawdę urywający głowę album.

 

 

baa222