SZRON/MARTWA AURA- Temples of Genocide Worship CD Under The Sign of Garazel 2013

Dwa pierwsze utwory SZRON to typowy dla tego duetu surowo brzmiący Black Metal, choć tym razem nowe kompozycje brzmią bardziej masywnie i jest to dużo lepiej wyprodukowane. Słychać, że to ten sam band, który z taką lubością nawiązuje w swojej twórczości do wczesnych dokonań IMMORTAL i DARKTHRONE. Jako pierwszy wyłania się z mroźnej ciemności „Genocide”. Marszowe tempo stopniowo nabierające szybkości, która raz po raz na chwilę wytraca swój impet, by znowu uderzyć ze zdwojoną agresją. Wyczuwa się nad całością niepokój, histerię czy nawet opętanie. W przypadku „Worship” poza tą dość zgniłą i trupią atmosferą, słychać w gitarach szaleństwo. Zdecydowanie bardziej intensywna muzyka przecina powietrze niczym szalejąca zimowa zawierucha po to, by pod koniec zasiać chorobliwą atmosferę, stopniowo zwalniając niczym tętno umierającego. Bardzo złowieszczy klimat wdziera się w czaszkę niczym lodowate ostrze i kiedy wydaje się, że to już koniec, znów budzi się szaleństwo. Ta bardzo złożona prawie jedenasto minutowa kompozycja to świetna robota. Jako kolejny utwór pojawia się kompozycja MARTWEJ AURY „W dniu bez jutra”. I tu nie sposób odczuć tej złowieszczej aury potęgowanej polskim tekstem, który przedziera się przez nawałnicę szaleństwa. Histeria i opętanie mieszające się z wybuchami wściekłości raz po raz gaszonymi na chwilę szaleńczymi zawodzeniami. Kolejny cios to ultra szybki „Ujrzę cień i ciemność”. Agresja i opętanie miesza się z szaleństwem, totalne zezwierzęcenie i wściekłość potęgowane tekstami w naszym ojczystym języku, rozdzierają resztki człowieczeństwa i topią słuchacza w bezkresnym mroku. Ostatnim aktem zniszczenia jest toczący się posępnie numer „Albowiem nic nie jest prawdziwe” z doskonałą solówką. Wszystko nieustannie pulsuje mroczną siłą. I tym razem Under The Sign of Garazel wykazała się doskonałym wyczuciem w doborze zespołów. Oba materiały są niszczące. To jeden z ciekawszych splitów! POLECAM!!!

 

 

baa222