PEKLA-Degsit CDInferna Ptofundus Rec

Jeden z ciekawszych metalowych zespołów z Litwy , PEKLA choć stażem jest dość młodą załogą istniejącą zaledwie trzy lata bynajmniej nie wykonuje nowo modny metal , PEKLA to z krwi i kości wyznawcy klasycznego łojenia ze sporymi wpływami NWOBHM choć czasem nie brakuje tu Speed metalowej energii ala MOTORHEAD ,CROSSFIRE czy KILLER . z drugiej strony słychać tu wpływy UFO, BUDGIE czy nawet TSA Degsit to jeden z tych albumów które z powodzeniem mogły by ukazać się w połowie lat 80tych , klasyczne brzmienie nadaje płycie unikatowego wymiaru , nie ma tu miejsca na syntetyczne brzmienia wszystko jest do bólu oldschoolowe , bardzo chwytliwe numery ,sporo zmian tempa , porywające solówki , ciekawy wokal w klimacie Kostrzewskiego śpiewany w ojczystym języku nadaje całości naprawdę zajebistej siły wyrazu ,aby było ciekawiej sekcja rytmiczna PEKLA Justinas Jakubauskas oraz Tadas Jankauskis na co dzień udzielają się w progresywnym zespole STRANGER AEONS może właśnie dla tego kompozycje Litwinów są tak perfekcyjnie zagrane ,słychać tu sporą ogładę instrumentów , to niezwykle dojrzała muzyka mająca w sobie bogactwo przenikających się z niezwykłą łatwością styli Heavy ,Speed ,Thrash ale i Rock N Roll stąd zespół zwykł określać swoją muzie jako Speed'n'Roll' co zresztą idealnie pasuje do muzyki PEKLA , a chłopaki lubią ostrą jazdę bez trzymanki J gitary robią tu bardzo konkretną robotę w mistrzowski sposób rozpędzając całość niczym metalowe monstrum gnające jak super express do Piekła ,otwierający całość Nauja Jega to istne Rock N Roll Speed metalowe szaleństwo naprawdę świetny numer kolejny cios to Pekla bardzo motorczny pełen energii kawałek , zwraca również uwagę kompozycja Velnes która refrenie bardzo mocno nawiązuje do jednego z utworów Czeskiego XIII. STOLETI i wypada to naprawdę fajnie ,kolejny hit y na tym materiale Gyvuliu Virstu i Isdurk Akis , aby nieco ochłodzić atmosferę Pełka aplikuje nam nieco wolniejszy choć potężnie brzmiący niemal Sabbathowy numer, Niekas Nealaukia , kolejny dość połamany utwór , Dievo Vardu , czas na tytułowy numer i tu nie ma tu zmiłuj się kolejny raz gitary kopią dupska , Ne Tau Sventeiva to nieco odstająca od całości kompozycja z klawiszami i tą o prog metalową atmosferą , Linksmybes tesiasi to na koniec dość szybki porywający numer , słuchając Degsit co najmniej 10 razy z rzędu stwierdzam to całkiem ciekawy album mający w sobie coś archaicznego , coś co lubię i na czym się wychowałem to prawdziwie godny uwagi oldschoolowy materiał !!!

 

 

baa222