MPIRE OF EVIL - Crucified CD 2013 Spiritual Beast Rec

Drugi pełnowymiarowy album Mantasa i spółki, którzy, jak widać, mają się niezwykle dobrze. Wcale nie powinno to nas zbytnio dziwić, skoro tworzy się zespół w tak doborowym towarzystwie. Obok Mantasa na „Crucified” gra na basie śpiewając przy tym jak za dobrych starych czasów Demolation Man, a za garami tym razem zasiada Jxn. Wyraźne nawiązania do wielkiego VENOM w tym przypadku nie powinny nikogo dziwić, skoro panowie tworzyli przez pewien czas ten legendarny zespół i być może wielu może uznać to za bluźnierstwo z mojej strony, ale uważam, że obecnie to co tworzy MPIRE OF EVIL  bardziej przypomina stary VENOM, niż to, co w tej chwili robi Cronos. Z jednej strony szkoda, że drogi Mantasa i Cronosa się rozeszły, no ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mamy w tej chwili dwa dobre i niestety tylko dobre zespoły . Pamiętam, jak pierwszy raz usłyszałem debiut MPIRE OF EVIL „Hell to the Holy”. Już wtedy wiedziałem, że żartów nie ma, ale to, co składa się na zawartość „Crucified”, to po prostu ZABÓJSTWO!!! Już się nie mogę doczekać MPIRE OF EVIL na trasie z ONSLAUGHT i MATER. Myślę, że wtedy wszystkim wyjaśni się, co oznacza siła płynąca wprost z czeluści PIEKŁA!!! Warto jeszcze nadmienić, że japońskie wydanie posiada dwa koncertowe bonus tracki „Black Metal” i „Witching Hour” wiadomo jakiego zespołu.

 

baa222