OPEN FIRE (PL)

 

SAMA PASJA NA NASZE KUREWSKIE CZASY TO ZA MAŁO…

 

Pamiętacie OPEN FIRE? W latach 80-ych to była znana w Polsce formacja, która nagrała bardzo dobry materiał „Lwy Ognia”. Grali koncerty, a potem przepadli. Niedawno ukazała się wreszcie płyta CD „Lwy Ognia”. To doskonały pretekst, aby porozmawiać z niezwykle charyzmatycznym wokalistą grupy OPEN FIRE – Mariuszem Sobielą.


Jaki jest obecnie status OPEN FIRE? Martwi czy żywi? Mówiąc umownie oczywiście… Na rynku ukazała się płyta Lwy Ognia. Czy pójdą za tym także koncerty?

A ja podtrzymując Twoją retorykę również umownie powiem, że jak na razie to ani martwi ani żywi, ale uśpieni i najbliższe miesiące wymuszą decyzję czy odłączyć nas od respiratora i pochować na amen czy jednak użyć defibrylator i …do roboty. Koncerty ? Najpierw musimy się pozbierać, a jak widzisz nie musi to być proste…

Jesteś zadowolony z tego, jak zostały wydane Lwy Ognia przez Klub Płytowy Razem? Czy są szanse na wydanie Waszych pozostałych nagrań?

Czy mogę być niezadowolony ? To przecież ze trzy tysiące lat minęło, więc każdy byłby zadowolony. Jadę właśnie w najbliższą niedzielę na targi staroci we Wrocławiu i spróbuję sprzedać tę płytkę razem z sierpcem Mieszka I ( Wyjaśnienie dla nieznających historii Polski. Mieszko I ur. 922-945, zm. 25 maja 992 – książę Polski z dynastii Piastów sprawujący władzę od ok. 960 r. – dop. Wojtek) i sandałem Tutanchamona III. Bo wszystkie trzy rzeczy pochodzą z tego samego okresu

Chyba mało osób wie, że zanim trafiłeś do OPEN FIRE odbyłeś kilka prób z TEST FOBII. Jak wspominasz współpracę z tym zespołem?

Poznałem Kaczora / bębniarza TEST FOBII / na olimpiadzie muzycznej w 1984 roku. Powiedział, że nikt z nimi nie chce śpiewać, bo są wredni i tak dalej…No to się kopnąłem na próbę, ale poza jakimś małym koncertem w Ostrowie , gdzie graliśmy dla młodych komuchów z okazji ich zjazdu, nic więcej nie wyszło…

Pierwsze koncerty na których byłeś, to rodzime TSA , a z zachodnich UFO w Spodku. Jakie koncerty wywarły na Tobie największe wrażenie, jeszcze w latach 80, jako na zwykłym widzu? A ostatnio, co ciekawego widziałeś w wersji live?

Tak, prócz rodzinnych kapel , które oglądałem na różnych koncertach prawdziwym wydarzeniem był koncert UFO, a potem dwa koncerty Iron Maiden we Wrocławiu. Zaś ostatnio najlepiej wspominam Bemowo 2010 i koncert 4 filarów oldskulowskiego thrashu zza wielkiej wody– Megadeth, Metalliki, Slayera i Anthraxu…

Niekwestionowanym ojcem OPEN FIRE jest Maciek Różycki. W jakich okolicznościach się poznaliście? Utrzymujecie ze sobą kontakt?

Maciek dostał namiar od Iwara z TEST FOBII, bo Iwar chciał wykończyć dobrze zapowiadającą się konkurencję w postaci OPEN FIRE i wysłał im konia trojańskiego o nazwie Sobiela…Ale wyszło inaczej. Tak serio - Maciek zrobił dla zespołu najwięcej, cztery z pięciu moim zdaniem najlepszych kawałków to dzieło Maćka / Twardy jak skała , Metal Top, Nowy dzień, Open Fire /. Niestety od pewnego czasu kontakt się między nami urwał, ale to tymczasowy stan, który trzeba szybko naprawić… Przemysł monopolowy też na tym zyska.

Zespół OPEN FIRE powstał w roku 1985. Gdzie obywaliście pierwsze próby? Jakie problemy napotykał wówczas młody zespół taki jak Wasz, funkcjonujący w PRL?

Pierwsze próby były w Osiedlowym Domu Kultury na Działkowej we Wrocławiu. To było fajne miejsce, ale dom kultury był tylko z nazwy. Kultury było niewiele, za to mordobicia na co dzień co nie miara…PRL nie dawał nam się we znaki, nie śpiewaliśmy kawałków politycznych, choć dzisiaj żałuję bo śladem niektórych mógłbym dzisiaj grać bohatera i stroić głupie miny w telewizornii jako zasłużony czy jakoś tam…


Kiedy poznaliście razem z OPEN FIRE, Krisa Brankowskiego? Jak wspominasz Waszą współpracę?

Kris jest z tej samej miejscowości co ja, czyli z Oleśnicy. Napisałem do niego że chcę aby nas posłuchał. Kris tak uczynił, po czym zapędził nas do roboty. I jakoś to poszło…Kris na owe czasy robił co mógł, ale nie jest to człowiek biznesu , raczej pasji – a sama pasja na nasze kurewskie czasy to za mało.

 

Teraz zapytam Ciebie o rolę Polskie Radia w krzewieniu w PRL heavy rocka(m.in. audycje Muzyka Młodych, Metalowe Tortury, Kuźnia). Czy słuchałeś tych audycji? Jak je wspominasz?

Tak naprawdę prócz Krisa pozostali prowadzący te audycje niewiele mieli wspólnego z metalem. Pomiędzy był Romek Rogowiecki. Ot, była taka potrzeba to puścili to i owo, ale metal nie miał swojego miejsca ani na papierze ani w głośnikach. No bo kilka szpalerów na łamach Magazynu Muzycznego, Na Przełaj albo Razem to niewiele

Kris Brankowski doprowadził do pierwszego Waszego koncertu z KATEM we Wrocławiu. Pamiętasz ten występ? Czy zachowały się może jakieś archiwalne występy OPEN FIRE na taśmach vhs?

Takich chwil się nie zapomina. Żałuję tylko tego, że nie nagrywaliśmy wtedy swoich koncertów, nikomu nie przychodziło to na myśl, a szkoda… To była nasza inicjacja. A ciepłe recenzje utwierdziły nas w przekonaniu, że należy pchać ten wózek z całą parą naprzód.

Nie zakwalifikowaliście się na Metalmanię 1986, ale graliście już w 1987 roku. Jak wspominasz Wasz występ na deskach Spodka?

To było coś mistycznego. Od dziecka marzyłem o tym, aby zagrać jakiś choć niewielki koncert, a tu proszę . Z jednej strony wkroczyliśmy w inny wspaniały muzyczny świat, poznaliśmy super kolesi, spotykaliśmy się z naszymi fanami, z kapelami , które do tej pory tylko słuchaliśmy . Z drugiej strony poznaliśmy na własnej skórze perfidię i sukinsynostwo różnych układów i układzików. No cóż , to trochę nam pomogło zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi…

Graliście z takimi tuzami, jak HELLOWEEN, RUNNING WILD, OVERKILL…Masz jakieś wyjątkowe wspomnienia związane z tymi zespołami? Była okazja poznać się tymi muzykami?

No jasne, chłopaki z OVERKILL byli tacy normalni, ale i wyciszeni. Kolesie z HELLOWEEN niesamowicie sympatyczni i otwarci. Zaś najbardziej crazy byli goście z RUNNING WILD. Niektóre zdjęcia to obrazują bez słów…

Niezwykle intrygujący temat to Twoje pogawędki z …Willemem Defoe, który grał główną rolę w kręconym w 1987 r., w Oświęcimiu filmie „The Triumph of the Spirit”. Jak doszło do Waszego spotkania? Czy Defoe lubi metal?

To było podczas Metal Battle dwa lata później. Willem wraz z ekipą z Hollywood nagrywali w okolicach obozu w Oświęcimiu film „The Triumph of the Spirit”, w którym zagrał rolę żydowskiego boksera. Razem z nim był między innymi James Edward Olmos znany choćby z roli porucznika w serialu Miami Vice. Olmos przyjechał z synem, Mike’m , który paradował po hotelu w koszulce MEGADETH. Ja zresztą też . I tak się poznaliśmy, potem Mike poznał mnie z Willemem i swoim ojcem oraz z resztą ekipy, ja z kolei zaprosiłem go na nasz koncert. W zamian dostałem od niego płytkę „So far, so good ...so what!” z autografem Mustaine. Fajne chwile. Jest co wspominać.

To nie koniec aktorskich wątków w naszej rozmowie , ponieważ wypiłeś co nieco ze Stefanem Friedmanem na Metalmanii 87 w Olimpijskim. Jak on się tam znalazł?

To też jak pamiętam było w 1989, Stefan ( Stefan Friedmann– popularny polski aktor i satyryk – dop. Wojtek) był wówczas ze swoim synem lub chrześniakiem w Zakopanem na nartach. A że młody słuchał metalu to podjechali do Spodka, a ja spotkałem go w knajpie w Olimpijskim i razem dyskutowaliśmy o tym, jak Bednarski (Nazwisko bohatera filmu z 1986 roku, pt. Na kłopoty... Bednarski. Stefan Friedman występował w tym filmie jako detektyw – dop. Wojtek),uciekał po tym jak go zabili. O zawiłości tematu świadczy fakt, że musiało pęknąć kilka flaszek żeby temat wyjaśnić…Ale się udało. Ponoć Bednarski uciekł na nogach…bo był trzeźwy!

Nie żałujesz czasem, że nie podpisaliście umowy z MMP Dziubińskiego. On miał na OPEN FIRE zakusy, prawda?

Trochę żałuję, ale… Dziubiński jest już po drugiej stronie, więc nie będę się tutaj rozpisywał, ale wydaje mi się że bardziej chciał nas po to, aby nas wyciszyć niż wypromować…

Dzięki za wywiad. Coś na koniec…

Pozdrawiam wszystkich , zarówno tych co nas słuchają i tych co o nas nigdy nie słyszeli. Dziękuję serdecznie też wszystkim, którzy przez te ćwierć wieku ciepło pisali lub mówili o naszych dokonaniach, co dało impuls do wydania Lwów Ognia. Ta płyta bez was nigdy by się nie ukazała. Wielkie dzięki.

Rozmawiał Wojciech Lis

 

 

Poprawiony (czwartek, 31 lipca 2014 12:03)

 

baa222